Piotr Klepczarek: "Za ładną grę nikt nam punktów nie doda"
Autor: Michał Fronk, data publikacji: 01.10.2012 21:11
Piotr Klepczarek to filar defensywy Dolcanu. W tym sezonie wystąpił we wszystkich spotkaniach ząbkowian w pełnym wymiarze czasowym. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z obrońcą naszego zespołu!
Michał Fronk: Nie udało Wam się zatrzymać lidera I ligi. Jednak pomimo porażki nie możecie mieć do siebie zbyt dużo pretensji o ten wynik?
Piotr Klepczarek: Flota okazała się dla nas za silna. Mamy do siebie pretensje za ten mecz ponieważ za ładną grę nikt nam punktów nie doda, a w tej chwili punkty są dla nas najważniejsze. Ten mecz pokazał, że musimy być bardziej skoncentrowani w każdej sytuacji.
M.F: Po meczu najwięcej mówiło się o arbitrze tego spotkania. Jak z twojej perspektywy, boiska wyglądało sędziowanie?
P.K: Nigdy nie oceniam pracy sędziów ponieważ z boiska ciężko jest ocenić dana sytuacje.
M.F: Przed sezonem dużo się mówiło, że Dolcan może być "Czarnym koniem" tych rozgrywek, ale ostatnich pięciu spotkań nie wygraliście i jesteś już tuż tuż nad strefą spadkową.
P.K: Po udanym początku sezonu rzeczywiście mogliśmy po cichu spoglądać na górną część tabeli. Teraz niestety jesteśmy tuz nad strefa spadkowa. Mamy jeszcze kilka kolejek na to, żeby zdobyć odpowiednią ilość punktów, żeby zima była spokojna.
M.F: Nasz zespół od początku sezonu gra trójką obrońców. Jak Ty się czujesz w tym ustawieniu?
P.K: Dobrze się czuje w tym ustawieniu. Broni i atakuje cały zespół więc nie najważniejsze jest jak nominalnie jesteśmy ustawieni i na ilu obrońców gramy. Ważne jest to, żeby każdy robił na boisku to co do niego należy. Wtedy każde ustawienie będzie dobre.
M.F: W ŁKS-ie często oglądaliśmy Cię włączającego się w akcje ofensywne. Tutaj z powodu na to ustawienie raczej rzadko przekraczasz połowę boiska. Nie brakuje Ci tych ofensywnych wejść?
P.K: Nie włączam się do akcji ofensywnych ponieważ ostatnio gram na środku obrony. Gra na tej pozycji zobowiązuje mnie do innych zadań. Zresztą na tej pozycji czuję się najlepiej. Jeżeli gram na boku staram się robić to czego oczekuje ode mnie trener w danym meczu. Nie brakuje mi akcji ofensywnych. Na boisku staram się być maksymalnie zdyscyplinowany. Tego wymaga ode mnie szkoleniowiec.
M.F: Mimo, że w klubie jesteś od niedawna to trener i koledzy z drużyny darzą Cię dużym zaufanie, bo w niektórych meczach zakładałeś nawet opaskę kapitana.
P.K: Tak, bardzo mnie to cieszy. Gra z opaska kapitana to duże wyróżnienie, ale na ten moment jestem zastępca kapitana.
M.F: Przed Wami spotkanie z Polonią Bytom. Chyba lepszego rywala na przełamanie nie moglibyście sobie wybrać?
P.K: Teoretycznie na to wygląda, ale w piłce nożnej teoria zostaje w szatni. Musimy się maksymalnie skoncentrować i zrobić wszystko, żeby zdobyć trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne. Tylko to będzie się liczyło w niedzielę.