Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Trenerzy po meczu Jarota - Dolcan
Trenerzy po meczu Jarota - Dolcan

Trenerzy po meczu Jarota - Dolcan

Po bramce Macieja Tataja w 118. minucie Dolcan pokonał w Jarocinie miejscową Jarotę i awansował do II rundy Pucharu Polski. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obu drużyn.


Czesław Owczarek (trener Jaroty Hotel Jarocin): - Nie byliśmy zespołem gorszym od rywala. Dominowaliśmy na boisku i stworzyliśmy sobie kilka klarownych sytuacji. Mam pretensje dla zawodników z formacji ofensywnych, bo te sytuacje powinny być wykorzystane. A to co robił Krzysztof Bartoszak to już jest kuriozum, "futbolowe jaja". Już witał się z gąską, a okazało się, że to nie jest takie proste. Dzięki tej nieskuteczności przegraliśmy mecz. W pierwszej połowie ustawiliśmy się głównie pod kątem obrony. Natomiast w drugiej połowie chcieliśmy zaatakować.

Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki): - Wygraliśmy dzisiaj po bardzo słabym meczu. Jak widać dublerzy, którzy dzisiaj zagrali nie do końca potwierdzili, że są gotowi do tego, by rywalizować o "osiemnastkę". Brak czterech, pięciu piłkarzy, nie tylko w naszym zespole, ale także ekstraklasowym odbiłby się na jakości. Przyznam szczerze, że to Jarota miała lepsze sytuacje bramkowe i była bliższa odniesienia zwycięstwa. Ale mamy Macieja Tataja, który jest takim naszym Tomkiem Frankowskim, który wykorzystał chwilę dekoncentracji i dlatego wygraliśmy. Tak na prawdę, to mieliśmy inne plany, co do składu w tym meczu. Kontuzje pokrzyżowały nam trochę plany, co mnie bardzo martwi. Bardzo pozytywnie oceniam Jarotę. Na naszym tle zespół gospodarzy wyglądał bardzo dobrze. Z tym trenerem ten zespół może osiągnąć wiele.