Konferencja prasowa po meczu Dolcan - Kolejarz
Autor: Adam Guzowski, data publikacji: 13.08.2011 21:23
W meczu 4. kolejki I ligi, Dolcan uległ w Ząbkach Kolejarzowi Stróże 1:2. Oto co trenerzy obu drużyn powiedzieli po tym spotkaniu.
Przemysław Cecherz (trener Kolejarza Stróże) - Przede wszystkim jestem szczęśliwy z wygranej. Gra zespołu, jak Państwo widzieli, jest niezła, tylko brakowało tych bramek, żeby piłkarze uwierzyli, że można zwyciężać. W Radzionkowie byliśmy zespołem raczej lepszym, u siebie z Flotą wybitnie lepszym, tylko nie potrafiliśmy tego udokumentować. Dzisiaj szczególnie w I połowie byliśmy lepsi, przejęliśmy grę i stwarzaliśmy sytuacje. W 44. minucie strzał życia [Świerblewskiego], ,,stadiony świata" i bałem się, że po takiej grze opadnie nam głowa i przegramy. Po przerwie graliśmy to samo, zdarzały się sytuacje i je wykorzystaliśmy.
Robert Podoliński (trener Dolcanu Ząbki) - Gratuluję trenerowi zwycięstwa. Mieliśmy mnóstwo szczęścia w I połowie. Oprócz tego, że Kolejarz prowadził grę, sytuacji wcale nie było tak wielkie. Oczywiście, posiadanie piłki było po stronie gości, ale to się nie przekładało na okazje. Nam dopisało szczęście i strzeliliśmy bramkę. W drugiej połowie sytuacja się odwróciła, bo Kolejarz miał swoje sytuacje, myśmy mieli sytuacje na 2:0. Myślę, że to była piłka meczowa: strzał Piotrka rozstrzygałby mecz. Troszkę nam szczęścia nie dopisało. Uważam, że przy bramce na 1:1 Tomek Wełna był faulowany przez zawodnika Kolejarza. Co do rzutu karnego, to można polemizować, tutaj ,,furtka jest otwarta". Myślę, że goście mieli lepsze sytuacje na strzelenie gola niż te, które wykorzystał. Graliśmy dzisiaj nienajlepszy mecz, to nie był ten sam zespół co ze spotkania z Polkowicami.