Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Podsumowanie sezonu 2010/11
Podsumowanie sezonu 2010/11

Podsumowanie sezonu 2010/11

Miniony rok dla Dolcanu można streścić słowami: "z piekła do nieba". Piłkarze z Ząbek zajęli ostatecznie 13. miejsce i po raz kolejny zagrają w I lidze. Oto podsumowanie minionego sezonu.

Na stanowisku trenera pozostał Dariusz Kubicki, który zdołał utrzymać naszą drużynę na zapleczu Ekstraklasy w sezonie 2009/10. Przygotowania do rundy jesiennej wypadły bardzo optymistycznie. Dolcan pokonał m.in. Legię Warszawa oraz Odrę Wodzisław. Trener Kubicki znacznie odmłodził kadrę, sprowadzając m.in swojego syna, Patryka, Grzegorza Piesio, Patryka Koziarę czy Macieja Osłowskiego. Klub z Ząbek opuścili za to gracze doświadczeni: Robert Stawicki, Bartosz Hinc, Benjamin Imeh czy Mateusz Pawłowicz. Do macierzystych zespołów wrócili za to Karol Kostrubała, Krystian Pieczara oraz Sebastian Ziajka.

Inauguracja sezonu wypadła nie najgorzej. Dolcan zremisował bowiem na wyjeździe z GKS-em Katowice. Jedyną bramkę dla naszego zespołu zdobył Grzegorz Piesio (rzutu karnego nie wykorzystał kapitan, Piotr Kosiorowski). Potem przyszła czarna seria sześciu porażek, która przyczyniła się do zwolnienia przez zarząd trenera Kubickiego. Jego miejsce zajął Robert Moskal, szkoleniowiec m.in. GKS-u Katowice czy Odry Wodzisław. Zadebiutował w meczu 1/16 Pucharu Polski z Wisłą Kraków (0:1). Pod wodzą nowego trenera, ząbkowianie zaczęli w końcu zdobywać punkty. W październiku Dolcan zainkasowali siedem oczek i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Kolejne porażki, osłodzone jednak zwycięstwem nad Górnikiem Polkowice 2:1 czy remisem w ostatniej kolejce rundy jesiennej z Odrą Wodzisław sprawiły, że przed rudną wiosenną zespół z Ząbek tracił cztery punkty do bezpiecznego miejsca w tabeli.

W przerwie zimowej do składu Dolcanu dołączyli na zasadzie wypożyczenia z klubów Ekstraklasy: Damian Świerblewski i Tomasz Chałas . Kontrakty z ząbkowskim klubem podpisali również Piotr Dziewicki, Daniel Chylaszek oraz Paweł Buśkiewicz. Jeszcze nigdy w historii klubu nie przeprowadzono tak poważnych transferów. Cel więc na rundę wiosenną był jasny: utrzymanie.

Strata punktowa do miejsca poza strefą spadkową była jak najbardziej do odrobienia. Niestety, początek rundy wiosennej przyniósł pięć porażek z rzędu i w efekcie kolejną zmianę na ławce trenerskiej. W miejsce Moskala przybył Robert Podoliński, który wcześniej trenował Znicz Pruszków. Trzeci już w tym sezonie szkoleniowiec rozpoczął swoją pracę na jedenaście kolejek przed końcem rozgrywek w klubie, który tracił siedem punktów do bezpiecznego miejsca. Już podczas jego debiutu przeciwko Sandecj Nowy Sącz zespół zaprezentował się z dobrej strony, odznaczając się wolą walki i determinacją, której brakowało przez całą rundę jesienną i pierwszą połowę wiosennej. Porażka 1:2 wcale nie przyniosła wstydu a dała nadzieję na lepszą grę Dolcanu. Na pierwsze zwycięstwo pod wodzą trenera Podolińskiego przyszło nam czekać do 8 maja i to z nie byle kim, a wiceliderem tabeli, Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dwie bramki wypożyczonego z Ruchu Chorzów Damiana Świerblewskiego dały Dolcanowi ważne trzy punkty. Od tamtej pory, aż do końca rozgrywek, zespół z Ząbek nie doznał goryczy porażki. Z powodu wycofania się z rozgrywek GKP Gorzowa Wielkopolskiego, a potem problemów finansowych Odry Wodzisław, Dolcan otrzymał dwa walkowery. Nic one by jednak nie znaczyły, gdyby nie świetna postawa ząbkowian na boisku.

W decydującym o utrzymanie meczu, piłkarze z Ząbek rozbili Termalicę Bruk-Bet Nieciecza aż 5:1 i w ostatniej kolejce dzięki trzem punktom od Odry, mogli już tylko przyglądać się rywalizacji innych drużyn. Dolcan zachował pierwszoligowy byt również dzięki postawie Sandecji, która pokonała u siebie KSZO 3:1 i to zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego, wraz z MKS-em Kluczbork, Odrą Wodzisław i GKP opuścili zaplecze Ekstraklasy.

W 34 meczach, Dolcan zdobył 37 punktów. Wygrał 10 spotkań, 7 zremisował a 17 przegrał. Stosunek bramkowy: 33-39. Najlepszymi strzelcami drużyny byli Marcin Stańczyk oraz Świerblewski (po 5 goli).