Dolcan gromi rywala i jest o krok od utrzymania!
Autor: Adam Guzowski, data publikacji: 04.06.2011 19:28
W 33. kolejce I ligi Dolcan Ząbki rozgromił aż 5:1 Termalicę Bruk-Bet Nieciecze w meczu "o życie". Dzięki temu zwyciestwu podopieczni Roberta Podolińskiego wydostali się ze strefy spadkowej!
Początek meczu był wyrównany, ale to goście objęli prowadzenie. Andrzej Rybski sprytnymi zwodami wymanewrował obronę Dolcanu i zagrał piłkę do Marcina Szałęgi, który bez przyjęcia oddał celny strzał na bramkę Macieja Humerskiego. Od tego momentu podopieczni Piotra Wrześniaka zaczęli przeważać, a gospodarze od czasu do czasu wyprowadzali kontry. Na słowa uznania zasługują kibice, którzy w sile 50 gardeł przez cały mecz głośno dopingowali swoich ulubieńców. Ze względu na panujący upał, sędzia w 26. minucie zarządził krótką przerwę na uzupełnienie płynów. Odpoczynek bardzo posłużył graczom Dolcanu i zaczęli stwarzać sobie coraz więcej okazji na wyrównanie. Bliski osiągnięcia celu był Grzegorz Piesio. W 28. minucie wykorzystał zamierzanie w polu karnym gości po strzałach Piotra Kosiorowskiego i Daniela Chylaszka, przejmując piłkę, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i obrońcy wyjaśnili sytuację.
Dziesięć minut później wszyscy kibice Dolcanu wpadli w szał radości. Piesio uderzył z 22 metrów na bramkę Lubosza Hajducha i trafił w samo okienko. Kibice domagali się kolejnych goli, ale chyba nie spodziewali się, że ujrzą ich jeszcze cztery. Bramkę "do szatni" zdobył Marcin Korkuć strzałem głową po krótko rozegranym rzucie rożnym przez Chylaszka i Damiana Świerblewskiego, a asystę zaliczył ten pierwszy. Do przerwy wynik był zadowalający, choć trzeba było dziś pokonać Termalicę co najmniej dwoma golami, by mieć z nimi lepszy bilans meczów bezpośrednich.
W drugiej połowie gospodarze zupełnie zdominowali przeciwnika. Już w 52. minucie na 3:1 podwyższył Świerblewski po płaskim dośrodkowaniu Kosiorowskiego z lewej strony pola karnego. W tym momencie Dolcan znalazł się poza strefą spadkową. Goście najczęściej szukali szczęścia w strzałach z dystansu, ale Humerski wyłapywał każdą piłkę zmierzającą w stronę bramki. Rybski, najgroźniejszy zawodnik Niecieczy w dzisiejszym meczu, bardzo ambitnie walczył z obrońcami Dolcanu. W 62. minucie mimo bycia naciskanym przez dwóch defensorów, zdołał obrócić się i uderzyć na bramkę. Instynktownie nogą wybronił ten strzał Humerski.
W 65. minucie na boisku pojawił się Patryk Koziara, który niecałe dwadzieścia minut później strzelił bramkę po koronkowej akcji całego zespołu. W międzyczasie goście przepuszczali już desperackie ataki na bramkę Dolcanu. Za każdym razem górą byli albo obrońcy albo sam bramkarz. Obok Rybskiego bardzo aktywny był Piotr Trafarski. W 75. minucie oddał groźny strzał głową i Humerski z wielkim trudem zapobiegł utracie bramki. Dziesięć minut później ten sam zawodnik Termalici przebiegł z piłką 30 metrów mijając po drodze trzech zawodników Dolcanu, ale czwartego nie zdołał już ograć.
Efektowne zwycięstwo przypieczętował kapitan zespołu,Kosiorowski. W doliczonym czasie gry otrzymał podanie z głębi pola i w sytuacji "sam na sam" uderzył piłkę tak, że przeleciała ona nad głową Hajducha i wpadła do bramki. Dawno nie widziano w Ząbkach tylu bramek zdobytych przez miejscowych piłkarzy w meczu pierwszoligowym. To zwycięstwo praktycznie zapewniło utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Pozostaje nam teraz czekać na decyzję zarządu Odry Wodzisław w sprawie tego ostatniego meczu w sezonie 2010/11. Jeśli nie dojdzie do niego, to Dolcan w kolejnym sezonie znów będzie się bić o punkty w I lidze.
Dolcan Ząbki - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 5:1 (2:1)
0:1 - Marcin Szałęga (6.)
1:1 - Grzegorz Piesio (39.)
2:1 - Marcin Korkuć (45.)
3:1 - Damian Świerblewski (52.)
4:1 - Patryk Koziara (82.)
5:1 - Piotr Kosiorowski (93.)
Dolcan Ząbki: Maciej Humerski - Daniel Chylaszek (65. Patryk Koziara), Marcin Korkuć, Tomasz Ciesielski, Mariusz Unierzyński - Piotr Kosiorowski, Damian Świerblewski, Grzegorz Piesio (72. Hubert Robaszek), Dariusz Dadacz, Piotr Bazler - Paweł Buśkiewicz (63. Michał Zapaśnik).
Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Lubosz Hajduch - Arkadiusz Mysona (46. Łukasz Kowalski), Jan Cios, Arkadiusz Baran, Karol Piątek - Dariusz Pawlusiński, Krzysztof Lipecki, Artur Prokop (61.Piotr Trafarski), Marcin Szałęga (42. Dawid Kubowicz) - Andrzej Rybski, Łukasz Cichos.
Żółte kartki: Mariusz Unierzyski, Damian Świerblewski, Piotr Kosiorowski, Michał Zapaśnik - Artur Prokop, Marcin Szałęga, Krzysztof Lipecki, Jan Cios.
Sędzia: Erwin Paterek (Lublin)
Widzów: 700.