Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Remis w Kluczborku
Remis w Kluczborku

Remis w Kluczborku

Dolcan Ząbki zremisował na wyjeździe z MKS-em Kluczbork 1:1 w 28. kolejce I ligi. Dzięki niedzielnemu zwycięstwu nad  Podbeskidziem oraz walkowerem w następnej kolejce, podopieczni Roberta Podolińskiego znacznie zwiększyli szanse na utrzymanie.

Obie drużyny wchodziły na murawę w bojowych nastrojach. Dolcan przystępował do spotkania z Kluczborkiem po wygranym  meczu z wiceliderem rozgrywek, a gospodarze chcieli zostawić daleko za sobą ostatnią porażkę 5:1 z Pogonią Szczecin.

Początek spotkania nie zachwycił około tysiąca kibiców zgromadzonych na trybunach. Gospodarze mieli niewielką przewagę, ale nie potrafili znaleźć recepty na dobrze dysponowanego bramkarza Dolcanu, Macieja Humerskiego, który już w meczu z Podbeskidziem zaprezentował się świetnie, zachowując czyste konto. W 24. minucie dobrą okazję na otworzenie wyniku miał Tomasz Copik. Pomocnik Kluczborka co prawda umieścił piłkę w siatce, ale był na spalonym. Trzy minuty później przed szansą stanął Grzegorz Piesio, jednak nie wykorzystał "prezentu" ze strony obrońcy gospodarzy, Pawła Odrzywolskiego, strzelając niecelnie w doskonałej sytuacji. Później strzałem z dystansu popisał się Piotr Kosiorowski, jednak piłka przeleciała minimalnie ponad bramkę strzeżoną przez Krzysztofa Stodołę.

Chwilę później bramkę zdobyli miejscowi. Świetne podanie Tomasza Tuszyńskiego wykorzystał Adam Orłowicz, pokonując Humerskiego strzałem głową. Do końca pierwszej połowy przewagę mieli piłkarze MKSu Kluczbork. Aby myśleć o korzystnym wyniku, trener Robert Podoliński musiał wprowadzić więcej armat. Między 53. a 59. minutą na boisko weszli kolejno Paweł Buśkiewicz, Patryk Koziara oraz Maciej Osłowski. Od tej pory to Dolcan zaczął mieć przewagę i coraz częściej stwarzał zagrożenie dla Krzysztofa Stodoly. W 78. minucie Buśkiewicz świetnie opanował piłkę i uderzył w długi róg bramki tak, że bramkarz Kluczborka nie mógł niczego zrobić.

Do końca spotkania podopieczni Roberta Podolińskiego nacierali na bramkę rywali, a w akcjach ofensywnych swoją wartość potwierdzał zdobywca wyrównującej bramki. Niestety nie udało się zdobyć trzech punktów, ale remis na tak trudnym terenie (tylko Piast Gliwice powrócił z Kluczborka jako zwycięzca) i tak znaczy wiele dla przyszłości klubu w I lidze. W 29. kolejce piłkarze Dolcanu będą mieli wolne, gdyż GKP Gorzów Wielkopolski wycofał się z rozgrywek.

Kolejne mecze będą niezwykle ważne, bowiem przeciwnikami Ząbkowian będą drużyny, które również walczą o utrzymanie (z wyjątkiem Ruchu Radzionków). Tak jak w poprzednim sezonie, Dolcan będzie zmuszony do walki o byt w I lidze aż do ostatniej kolejki.

MKS Kluczbork - Dolcan Ząbki 1:1 (1:0)
1:0 - Adam Orłowicz (29.)
1:1 - Paweł Buśkiewicz (78.)

MKS Kluczbork: Krzysztof Stodoła - Tomasz Copik (79. Wojciech Hober), Rafał Niziołek, Tomasz Kazimierowicz (61. Krzysztof Kaczmarek), Arkadiusz Półchłopek (67. Dawid Hanzel) - Adam Orłowicz, Patryk Tuszyński, Paweł Odrzywolski, Tomasz Jagieniak - Kamil Nitkiewicz, Krzysztof Ulatowski.

Dolcan Ząbki: Maciej Humerski - Piotr Bazler, Łukasz Wróbel, Daniel Chylaszek (59. Maciej Osłowski, Tomasz Ciesielski - Grzegorz Piesio, Mariusz Unierzyński (56. Patryk Koziora), Michał Zapaśnik (53. Paweł Buśkiewicz) Damian Świerblewski - Piotr Kosiorowski, Dariusz Dadacz.

Żółte kartki: Rafał Niziołek, Tomasz Kazimierowicz, Arkadiusz Półchłopek - Dariusz Dadacz, Tomasz Ciesielski, Grzegorz Piesio.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 1200.