Dolcan ogrywa u siebie wicelidera!
Autor: Adam Guzowski, data publikacji: 08.05.2011 18:27
Dolcan Ząbki wreszcie przerwał fatalną serię dziewięciu porażek na własnym boisku i to nie z byle kim tylko wiceliderem rozgrywek I-ligi Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dwie bramki zdobył Damian Świerblewski, a w bramce Maciej Humerski godnie zastąpił Rafała Misztala, nie dając się pokonać przez cały mecz.
Ekipa prowadzona przez Roberta Kasperczyka spodziewała się łatwych punktów w Ząbkach. Mieli ku temu powody, gdyż Dolcan ostatni raz wygrał u siebie 6 listopada 2010 roku z Górnikiem Polkowice. Nastroje były więc bardzo różne przed dzisiejszym spotkaniem. Podopieczni Roberta Podolińskiego niemal stracili już szanse na utrzymanie się na zapleczu Ekstraklasy, a ,,Górale" dzisiejszym zwycięstwem mogli powrócić na fotel lidera.
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla Ząbkowian. Mądrze grali piłką i nie pozwalali gościom na przejęcie inicjatywy. Od pierwszych minut postrach wśród byłych kolegów siał Damian Świerblewski i to on już w 7. minucie zdobył bramkę na 1:0. Z daleka uderzał Marcin Korkuć, piłkę odbił bramkarz Podbeskidzia Richard Zajac, a Świerblewski bezlitośnie wykorzystał błąd rywala i wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości. Goście próbowali szybko odpowiedzieć, jednak obrońcy Dolcanu świetnie przerywali ich akcje i wyprowadzali kontry. Bardzo dobrze spisywał się Maciej Humerski, który swoimi interwencjami utrzymywał korzystny dla gospodarzy rezultat.
W 37. minucie bohaterami znów byli Świerblewski oraz Korkuć. Prawy obrońca Dolcanu pięknym prostopadłym podaniem stworzył koledze okazję bramkową, którą wykorzystał w stu procentach. Na tablicy widniał wynik 2:0 dla gospodarzy. Mało kto spodziewał się tak dobrego rezultatu już w pierwszej połowie. Chwilę po straconej bramce, piłkarze Podbeskidzia odważniej zaatakowali. Adam Cieśliński wyszedł "sam na sam" z Humerskim i został przez niego sfaulowany. Bramkarz otrzymał żółtą kartkę, ale najważniejsze było to, że kolejny raz uratował drużynę od straty gola. Najlepszy strzelec ,,Górali" musiał po tym starciu zejść z boiska z powodu urazu, a w jego miejsce wszedł Krzysztof Zaremba. Do końca pierwszej połowy ani wynik ani styl gry obu drużyn się nie zmienił.
Drugie 45 minut nie obfitowały już w bramki, ale dalej widzowie na stadionie w Ząbkach obserwowali bardzo dobry mecz swoich ulubieńców. Patrząc na wydarzenia na boisku trudno było powiedzieć która drużyna walczy o awans do Ekstraklasy a która o utrzymanie w lidze. Dolcan skutecznie rozbijał kolejne ataki rywali, co jakiś czas stwarzając okazje do podwyższenia wyniku. Swoje okazje miał kapitan drużyny, Piotr Kosiorowski. Próbował zarówno nogą jak i głową, jednak jego strzały były minimalnie niecelne. W 60. minucie na boisko wszedł wyróżniający się w meczu z Bogdanką w Łęcznej, Daniel Chylaszek. Trener ,,Górali", Robert Kasperczyk wprowadził na boisko Dariusza Kołodzieja oraz Piotra Malinowskiego, jednak ich występ nie będzie można zaliczyć do udanych.
W końcówce spotkania Bielszczanie zaczęli mocniej naciskać na obronę Dolcanu. Czasem piłkarzom puszczały nerwy, tak jak w 85. minucie Grzegorzowi Piesio oraz Tomaszowi Górkiewiczowi. Ten pierwszy otrzymał drugą żółtą kartkę, a w efekcie czerwoną i musiał zejść z boiska, a drugiemu sędzia Jacek Walczyński pokazał żółty kartonik. Mimo osłabienia, podopieczni Roberta Podolińskiego utrzymali rezultat do końca i zasłużenie pokonali wicelidera I ligi. Tym zwycięstwem drużyna z Ząbek zmniejszyła stratę do bezpiecznej lokaty z 12 do 9 punktów. Kolejny mecz z MKS Kluczbork będzie zatem "o sześć punktów".
Dolcan Ząbki - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (2:0)
1:0 - Damian Świerblewski (7.)
2:0 - Damian Świerblewski (37.)
Dolcan: Maciej Humerski - Marcin Korkuć, Łukasz Wróbel, Tomasz Ciesielski, Mariusz Unierzyski - Michał Zapaśnik (83.Rafał Wielądek), Piotr Bazler, Marcin Hirsz (61. Daniel Chylaszek), Grzegorz Piesio, Piotr Kosiorowski - Damian Świerblewski (77. Paweł Buśkiewicz).
Podbeskidzie: Richard Zajac - Tomasz Górkiewicz, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Michał Osiński - Marek Sokołowski (46. Dariusz Kołodziej), Piotr Koman, Dariusz Łatka (66. Piotr Malinowski), Maciej Rogalski - Adam Cieśliński(42. Krzysztof Zaremba), Sylwester Patejuk.
Żółte kartki: Hirsz, Humerski, Piesio - Konieczny, Koman, Kołodziej, Osiński, Górkiewicz.
Czerwona kartka: Grzegorz Piesio (85. minuta, Dolcan, za drugą żółtą).
Sędzia: Jacek Walczyński (Lublin).
Widzów: 600.