Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Dolcan z nowym trenerem podejmuje Sandecję
Dolcan z nowym trenerem podejmuje Sandecję

Dolcan z nowym trenerem podejmuje Sandecję

W niedzielę Dolcan zagra z Sandecją Nowy Sącz w meczu 23. kolejki I ligi. Ząbkowian po raz pierwszy poprowadzi Robert Podoliński, który w tygodniu zastąpił Roberta Moskala.

- Przyszedłem tutaj przede wszystkim ciężko pracować. Chcę wydobyć z tej drużyny to co jest dobre i wyeliminować wszystkie słabości - powiedział Robert Podoliński po podpisaniu kontraktu. Zadanie nowy opiekun Dolcanu ma nie łatwe, bo nasza drużyna zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i traci już dziewięć punktów do "bezpiecznego" miejsca. Nowy opiekun ząbkowian poprowadzi zespół po raz pierwszy w niedzielnym spotkaniu z Sandecją. Pierwszym moim zadaniem jest mecz z Sandecją. Chciałbym abyśmy zaprezentowali się dobrze na własnym stadionie, bo mamy kibicom coś do udowodnienia. Trener Podoliński zapowiedział, że wszyscy piłkarze mają u niego czystą kartę i wszyscy mają równe szanse na grę w pierwszym składzie. W niedzielnym spotkaniu mamy zobaczyć Dolcan walczący od pierwszej do ostatniej minuty. - Oczekuję od zawodników przede wszystkim pracy, walki i uczciwości na boisku. Za mojej kadencji w Dolcanie nikt dwa razy nie przejdzie obok meczu, bo pierwszy będzie ostatnim występem, kiedy ktoś nie zaangażował się w stu procentach w grę. W najbliższym meczu nie zobaczymy Grzegorza Piesia, który pauzuje za żółte kartki.

Sandecja w przerwie zimowej dokonała zmiany trenera. Dariusza Wójtowicza zastąpił Mariusz Kuras. Zespół z Nowego Sącza pod wodzą nowego szkoleniowca wygrał tylko raz. W ostatniej kolejce Sandecja ograła 6:2 Kolejarza Stróże. - Nigdzie nie jest łatwo o punkty. Dolcan to drużyna, która ma nóż na gardle i takie mecze są właśnie najtrudniejsze. Trzeba będzie się mocno zmobilizować. Jednak wygraliśmy ostatni mecz i chcielibyśmy iść za ciosem - mówi przed niedzielnym spotkaniem trener Kuras. W Ząbkach nie zagrają Marcin Makuch, Damian Zbozień i Rafał Berliński, którzy pauzują za kartki oraz kontuzjowani Damian Staniszewski i Konrad Cebula.