Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Wypowiedzi trenerów po meczu Dolcan - GKS
Wypowiedzi trenerów po meczu Dolcan - GKS

Wypowiedzi trenerów po meczu Dolcan - GKS

W osiemnastej kolejce I ligi Dolcan przegrał 0:1 z GKS-em Katowice. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli trenerzy obydwu drużyn.


Wojciech Stawowy (trener GKS-u Katowice):Bardzo się cieszę z dzisiejszego zwycięstwa. Zawsze inauguracja jest dużą niewiadomą dla każdej z drużyn. Byliśmy bardzo ciekawi jak będziemy się prezentować po okresie przygotowawczym. Warunki do gry były bardzo ciężkie. Boisko trudne. Mimo wszystko cieszę się, że potrafiliśmy sobie z tym poradzić. Bramkę zdobyliśmy po bardzo ładnej akcji. Cieszę się, że dała nam ona zwycięstwo. Chłopcy pokazali charakter, dużą wolę walki i ambicję. Z przebiegu całego spotkania zasłużyliśmy na zwycięstwo, bo mieliśmy ten mecz cały czas pod kontrolą.

Natomiast muszę to powiedzieć, bo bardzo mi to leży na sercu. Nigdy takich rzeczy nie robię, ale to co dzisiaj wyprawiał sędzia prowadzący te zawody, to z czymś takim jeszcze się nie spotkałem, żeby być tak bardzo niekompetentnym w tym co się robi, dopuścić do takiej sytuacji do jakiej dopuścił. Obie drużyny walczą o punkty i walczą po męsku, ale sędzia swoimi decyzjami doprowadził do tego, że ta gra momentami stała się już bardzo brutalna ze strony zawodników Dolcanu. Bardzo mi się to nie podobało. Uważam, ze tak zawodów nie wolno prowadzić i stwierdzam, że były one prowadzone w sposób daleko odbiegający od profesjonalizmu.

Robert Moskal (trener Dolcanu Ząbki): W pierwszej połowie piłką lepiej operowali zawodnicy GKS-u. Rzeczywiście ładna bramka, ale nie zgodzę się, że byliśmy słabszą drużyną. To my mieliśmy trzy czyste sytuacje: Robaszek sam na sam, Stańczyk i w końcówce Buśkiewicz. Rzeczywiście z biegiem czasu boisko było co raz cięższe do grania. Trzeba było grać prostrzymi środkami. Co do sędziego też mógłbym powiedzieć, że Pitry trzyma trzy razy piłkę w rękach i sam sobie ją zabiera. Dla mnie to powinna być czerwona kartka. Drużyna GKS-u przeleżała dwadzieścia minut drugiej połowy na boisku. Złotousty asystent trenera Stawowego mówi jak to oni pięknie grają. Nie zauważyłem tego w drugiej połowie. Może w pierwszej połówce grali lepiej, ale uważam, że należał na m się przynajmniej remis.