Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Robert Moskal: Nasi zawodnicy posiadają umiejętności
Robert Moskal: Nasi zawodnicy posiadają umiejętności

Robert Moskal: Nasi zawodnicy posiadają umiejętności

Zapraszamy do odczytania rozmowy z naszym szkoleniowcem, Robertem Moskalem.

 

 

 

Jędrzej Janus: Do Dolcanu przyszedł Pan w środku sezonu zastępując Dariusza Kubickiego na stanowisku trenera pierwszego zespołu. Już od dłuższego czasu pracuje Pan w klubie. Jak Pan się czuję w pracy?

Robert Moskal: Oczywiście chciałbym mieć więcej punktów. Jestem zdania, że patrząc na naszą grę moglibyśmy się pokusić o większą liczbę oczek. Na pewno duży żal pozostał po meczu z Górnikiem Łęczna. Niestety w tym spotkaniu prawie cały mecz musieliśmy grać w dziesiątkę, ponieważ nasz zawodnik zobaczył czerwony kartonik, a od razu po tym spotkaniu została cofnięta ta kartka. Jestem zdania, że gdybyśmy grali przez cały mecz w komplecie na pewno byśmy przeważali. W spotkaniu przeciwko Podbeskidziu byliśmy chwaleni za grę. Natomiast w meczu z Wartą mieliśmy sytuacje, ale niestety był tylko remis. Gra jest u nas taka, że powinno być więcej zwycięstw, ale będziemy robić wszystko by zdobyć w rundzie jesiennej tyle punktów by na wiosnę można było walczyć o jak najlepszą pozycję.

J.J: Przyszedł Pan w środku sezonu otrzymując drużynę, który jest na ostatnim miejscu w tabeli. Nie miał Pan obaw, nie bał się Pan pracować z takim zespołem?

R.M: Nie bałem się. Z tego względu, że oglądałem wcześniej mecze Dolcanu i uważam, że ci zawodnicy mają umiejętności. I nie uważam, że nasi piłkarze odstają poziomem od innych w klubach pierwszoligowych. Podczas trwania sezonu zawodnicy wpadli w jakiś dołek psychiczny. Też była plaga kontuzji no i teraz dodatkowo dochodzi problem, że trzeba zdobyć punkty. No, ale doprowadzaliśmy do takiej sytuacji i będziemy musieli walczyć do czerwca.

J.J: Graliście w meczu przeciwko Warcie Poznań na arenie do Mistrzostw Europy. Jak się gra na takim stadionie?

R.M: Piłkarza na pewno gra się dobrze. Przy włączonych jupiterach lepiej się gra. Gdy graliśmy z Podbeskidziem tam też był komplet na trybunach. No, ale my nie mamy co narzekać. Mamy dość specyficzne boisko i my je znamy, a przeciwnik nie i to jest nasz atut.

J.J: Jakie ma Pan plany na kolejne mecze?

R.M: Widać, że zmieniłem organizacje gry. Na początek zabrałem się za poukładanie obrony, bo to można zrobić najszybciej. Myślę, że to już w spotkaniu z Wartą Poznań było widać. Wtedy graliśmy zdecydowanie defensywnie i nie straciliśmy bramki. Myślę, że brakuje nam troszkę szczęścia. Ale moim celem na kolejne mecze jest zdobywanie punktów, aby nam nie pouciekały drużyny w tabeli. Na wiosnę się wzmocnimy i zaatakujemy. U nas w Ząbkach powstaje nowy ośrodek i szkoda, żeby nie grał na nim pierwszoligowy klub.

J.J: No tak defensywa została poukładana, ale nie uważa Pan, że jeszcze trzeba ofensywę naprawić? Dolcan dopiero w meczu z Kluczborkiem strzelił pierwsze bramki.

R.M: Jeśli chodzi o defensywę Dolcan zawsze był znany z dobrej gry. My mieliśmy duża ilość straconych bramek, dlatego uznałem, że szybko trzeba to zmienić. Natomiast gry ofensywnej nie da się zmienić w dwa tygodnie. Jednak po dłuższym czasie my sobie ustalamy jakieś schematy gry i próbujemy wdrażać do gry.

J.J: Przyszedł Pan po zamkniętym okienku transferowym do drużyny. Wiadomo, że do okienka wiosennego jeszcze troszkę czasu. Ma Pan już jakiś zawodników na oku?

R.M: Najpierw wszyscy zawodnicy, którzy już są muszą się pokazać z dobrej strony i muszą zacząć zdobywać punkty. Ja nie uważam, żeby oni byli słabi. My zazwyczaj mamy większe posiadanie piłki niż nasi przeciwnicy. Jestem zdania, że jak poukładamy defensywę, a potem ofensywę, to zaczniemy strzelać bramki i będzie dobrze.

 

Rozmawiał Jędrzej Janus