Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Zapowiedź meczu: PIŁKA TO PROSTA GRA: przed 1 meczem barażowym
Zapowiedź meczu: PIŁKA TO PROSTA GRA: przed 1 meczem barażowym

Zapowiedź meczu: PIŁKA TO PROSTA GRA: przed 1 meczem barażowym

Już w najbliższą sobotę o godzinie 17.00 na Dozbud Arenie w Ząbkach rozpocznie się pierwszy z trzech aktów spektaklu pod nazwą baraże o awans do III ligi. Decyzje podjęte po rundzie jesiennej poprzedniego, pandemicznego sezonu przez zarząd Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej (utrzymanie awansów przy braku spadków) spowodowały, że na Mazowszu na poziomie IV ligi rywalizowało aż czterdzieści dwie drużyny, podzielone na trzy czternastozespołowe grupy. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest obecna rzeczywistość, w której trzech zwycięzców tych grup jest zmuszonych rywalizować o jedno miejsce premiowane awansem na centralny szczebel rozgrywek. Jak doskonale wiemy zwycięzcą grupy centralnej (Warszawa) została Ząbkovia, na północy (Ciechanów, Ostrołęka, Płock) triumfowała Mławianka Mława, natomiast na południu (Radom, Siedlce) drużyna Pilicy Białobrzegi, która będzie rywalem naszej drużyny w pierwszej odsłonie tej rywalizacji.

Zapewne nikomu nie trzeba przypominać, że Ząbkovia przez obecne rozgrywki przeszła „jak burza”. Z dwudziestu sześciu rozegranych spotkań ligowych wygrała dwadzieścia cztery i zgromadziła siedemdziesiąt trzy punkty na siedemdziesiąt osiem możliwych. O czternaście punktów wyprzedziła w ligowej tabeli Victorię Sulejówek oraz MKS Piaseczno. Bilans bramkowy 85:18. Co znamienne i raczej zastanawiające, oba mecze zakończone stratą punktów (porażka 1:4 z Victorią oraz remis 0:0 z Drukarzem Warszawa) miały miejsce na stadionie w Ząbkach. Wśród strzelców w ząbkowskiej drużynie wyróżniają się zdobywca piętnastu bramek Patryk Zych, autor czternastu trafień Tomasz Sieński oraz Mateusz Kowalczyk, który bramkarzy rywali pokonywał dwanaście razy. Wśród asystentów niekwestionowanym „królem ząbkowskiego podwórka” jest Bartosz Wiśniewski, którego w rundzie jesiennej dzielnie wspomagał Damian Świerblewski, a w meczach wiosennych wszyscy trzej wspomniani wyżej strzelcy, których współpraca na boisku, przynajmniej z perspektywy trybun, wygląda bardzo korzystnie.

Nasz sobotni przeciwnik przez rozgrywki ligowe przeszedł niemal równie efektownie. Wygrał dwadzieścia dwa z dwudziestu sześciu spotkań, dwa zakończył remisem i dwukrotnie schodził z boiska pokonany. Cztery spotkania zakończone stratę punktów przez Pilicę, to na swoim obiekcie przegrana 3:4 z Mazovią Mińsk Mazowiecki i remis 0:0 z Wilgą Garwolin, natomiast w meczach wyjazdowych porażka 1:4 z drużyną KS Warka i bezbramkowy remis z Mazowszem Grójec. Łącznie na koniec sezonu drużyna z Białobrzegów zgromadziła sześćdziesiąt osiem punktów i o czternaście wyprzedziła drugą w tabeli Mazovię, przy bilansie bramkowym 90:34. Na listę strzelców w zespole naszych najbliższych rywali wpisało się łącznie szesnastu zawodników. Najlepszymi strzelcami drużyny są Konrad Paterek, który zdobył dziewiętnaście bramek, Michał Kucharczyk z czternastoma trafieniami oraz Kamil Czarnecki, który ma na koncie jedenaście goli.

Na koniec zostawiłem sobie spostrzeżenia dotyczące regulaminu spotkań barażowych. Na ogół jego zapisy nie budzą większych kontrowersji. Część pierwsza określa zasady uczestnictwa w barażach oraz uprawnienia poszczególnych zawodników do występu w tych spotkaniach. Część druga jest nieco ciekawsza, gdyż określa zasady awansu i właśnie w tym miejscu znajduje się zapis, który wzbudził moje szczególne zainteresowanie. Otóż w punkcie 5 tych zasad widnieje zapis stanowiący, że: „Na zakończenie każdego meczu barażowego (nie ważne jaki jest wynik zawodów) drużyny wykonują serie rzutów karnych w ilości rozstrzygającej rywalizację (minimum po 5 karnych bez względu na wynik)”. Jaka głębsza myśl przyświecała autorom tworzącym te zasady niestety nie wiem, ale jedno jest pewne, emocji zarówno w trakcie trwania spotkań barażowych, jak również po ich zakończeniu (seria rzutów karnych) z pewnością na żadnym z trzech stadionów nie zabraknie.

Krzysztof Krajewski