Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
OSTATNI MOHIKANIE
OSTATNI MOHIKANIE

OSTATNI MOHIKANIE

Dobiega końca czteromiesięczna przerwa w rozgrywkach IV ligi na Mazowszu. Już za tydzień piłkarze wrócą na ligowe boiska i ku uciesze kibiców zakończą „najdłuższą przerwę nowoczesnej piłkarskiej Europy”. Wybijając się ze stanu błogiego lenistwa, które w tym roku, nie wiedzieć czemu, dopadło mnie ze zdwojoną siłą, czas powoli wrócić do rzeczywistości. W tym materiale postaram się pokrótce podsumować okres przygotowawczy Ząbkovii Ząbki do wiosennej rundy rozgrywek oraz przyjrzeć nieco bliżej zmianom personalnym, które zaszły zarówno w sztabie szkoleniowym, jak i w kadrze zawodniczej zespołu.

Bezsprzecznie wszelkie analizy muszę rozpocząć od roszady fundamentalnej, która miała miejsce w tym okresie, a mianowicie - zmiany trenera. Po rundzie jesiennej, w której ząbkowski zespół w piętnastu spotkaniach zdołał wywalczyć dwadzieścia sześć punktów, notując osiem zwycięstw, dwa remisy i doznając aż pięciu porażek, z obowiązków trenera zwolniony został Łukasz Chmielewski. Siódme miejsce w tabeli, ze stratą aż dziewięciu punktów do liderującego Drukarza Warszawa, zdecydowanie nie zaspokajało oczekiwań kierownictwa klubu. W dniu 10 stycznia br. funkcję trenera objął Marek Gołębiewski, który w ostatnim czasie był opiekunem juniorskiej drużyny U19 FCB Escola Varsovia. Grającym asystentem trenera został zawodnik naszego zespołu – Krystian Lewandowski, zaś trenerem przygotowania motorycznego Rafał Wiśniowski. Już pod ich czujnym okiem w połowie stycznia zespół rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej obecnego sezonu. Pierwszym spotkaniem kontrolnym był rozegrany w dniu 25 stycznia, wyjazdowy test mecz z grającym w południowej grupie IV ligi Mazurem Karczew, który nasza drużyna wygrała 2:0, po bramkach Konrada Cichowskiego i Daniela Kozika. Tydzień później grając w Józefowie ząbkowianie pokonali tamtejszą Józefovię 5:1. Trzy bramki w tym sparingu strzelił testowany wówczas pod względem przydatności do naszej drużyny Patryk Zych, po jednej zaś Patryk Szeliga i Mikołaj Randak. W kolejnych dwóch sparingach, rozegranych na sztucznej nawierzchni naszego obiektu, Ząbkovia pokonała kolejno 4:2 Nadnarwiankę Pułtusk, po dwóch golach Cichowskiego oraz trafieniach Konrada Budka i Patryka Kozierkiewicza, a kilka dni później 2:0 Polonię Warszawa, po golach Mateusza Kowalczyka i Cichowskiego. W kolejny weekend ząbkowianie przegrali 1:3 wyjazdową potyczkę z MKS Piaseczno, w której honorowe trafienie dla naszej drużyny było dziełem Bartosza Wiśniewskiego. W ostatnią sobotę rozegrane zostały aż dwa mecze sparingowe. Pierwszy z nich zakończył się wyjazdowym bezbramkowym remisem z Ursusem Warszawa, zaś drugi „domową” porażką 0:1 z KS Warka. 

Przechodząc do zmian personalnych w kadrze zawodniczej, które miały miejsce w przerwie zimowej zacznę od ubytków. Najbardziej znaczącym z nich wydaje się być odejście wieloletniego kapitana naszej drużyny Dariusza Dadacza, który od rundy wiosennej będzie grał w Huraganie Wołomin. Dodatkowo, czasowo wypożyczony do warszawskiego Ursusa został Maksymilian Grabowicz, a Daniel Kozik do Victorii Sulejówek. Z gry w naszym klubie zrezygnowali natomiast Wiktor Ciok oraz Wojciech Kokoszewski. Z zawodników, którzy w tym okresie przyszli do naszego klubu z pewnością warto zwrócić uwagę na powracającego do Ząbek po kilkuletniej przerwie Bartosza Wiśniewskiego, który przyszedł do naszego klubu na zasadzie transferu definitywnego z Polonii SA Warszawa. Podobnie zresztą jak dwaj inni zawodnicy tego warszawskiego klubu, grający także w linii pomocy Stanisław Muniak oraz Patryk Zych. Na zasadzie transferu czasowego, do końca bieżącego sezonu trafił do naszej drużyny grający dotychczas w rezerwach Znicza Pruszków obrońca – Krystian Mianowicz.

W najbliższą sobotą w ostatnim przedsezonowym sparingu Ząbkovia na trawiastym boisku GKP Targówek, zmierzy się z czołową drużyną grupy południowej IV ligi Błonianką Błonie. 

***

Na koniec chciałbym zadać Wam, jak się wydaje dość łatwe pytanie, niemal wprost związane z wcześniejszą informacją. Wspomniany wyżej Dariusz Dadacz był jednym z zaledwie trzech zawodników, którzy występowali w ząbkowskiej drużynie nieprzerwanie od czasu jej reaktywacji i powrotu na czwartoligowe boiska, co jak wiadomo miało miejsce w sezonie 2016/17. Wydaje się, że od tego czasu minęły już całe lata świetlne. Pracę straciło pięciu trenerów, na boisko zdążyło wybiec w barwach naszego klubu siedemdziesięciu czterech zawodników, z których… wiadomo, jedni grali nieco więcej, inni zdecydowanie mniej, ale statystyka jest statystyką. Liczby nie kłamią. Ciekaw jestem bardzo, czy jesteście w stanie, na szybko wskazać, kim są dwaj „Ostatni Mohikanie”, którzy funkcjonują w składzie naszej drużyny od początku jej czwartoligowej przygody?

Krzysztof Krajewski