Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Dwa punkty stracone z Bronią Radom
Dwa punkty stracone z Bronią Radom

Dwa punkty stracone z Bronią Radom

W meczu 31. kolejki Betclic 3. Ligi Ząbbkovia Ząbki zremisowała na własnym boisku z Bronią Radom. Bramek nie oglądaliśmy.

A powinniśmy. Trzeba uczciwie przyznać, że remis z Bronią Radom po takim meczu to była strata dwóch punktów, a nie zyskanie jednego. Chociaż przeciwnicy też mogą mieć do siebie żal, bo także mieli szansę na zwycięstwo.

Każdy w klubie wie, jak wygląda sytuacja. W meczu z niżej notowanym rywalem potrzebne było zwycięstwo, aby po pierwsze dać sobie więcej spokoju w końcowej fazie sezonu, a po drugie zakończyć wreszcie tę ciągnącą się od dawna fatalną passę.

Drużyna Ząbkovii od samego początku wzięła się do roboty zdeterminowana do zdobycia bramki, choć przy zachowaniu stylu. Piłkarze starali się konstruować akcje za pomocą podań, co wychodziło dość dobrze. Mimo paru momentów, gdy to Broń na boisku dochodziła do głosu, był to mecz pod całkowitą kontrolą naszego zespołu. Przewaga nie została jednak potwierdzona golem i to największy minus środowego spotkania.

Najłatwiej będzie po prostu wymienić strzały. W 14. minucie Stanisław Muniak uderzył nad bramką, dziesięć minut później Mateusz Augustyniak był bliski zaskoczenia golkipera rywali po wrzutce z rzutu wolnego.

Przed przerwą w przeciągu siedmiu minut na bramkę uderzali Piotr Sonnenberg, Kacper Kalisz i Oskar Wojtysiak, lecz za każdym razem z próbami radził sobie bramkarz. Najbardziej szkoda chyba sytuacji Kalisza, który był blisko sukcesu po akcji lewą stroną, ale brakło mu miejsca na lepsze wykończenie.

15 minut odpoczynku nie wybiło naszych z rytmu, lecz gol wciąż był nieosiągalny. Macieja Kencela w polu karnym ubiegł obrońca, Kalisz nieskutecznie próbował na różne sposoby – z bliska, z daleka – ale piłka nie chciała zrobić psikusa Dawidowi Czernemu. Znów oglądaliśmy mini festiwal nieskuteczności.

Broń Radom szukała raczej okazji do kontrataków i parę razy udało jej się sprawić, że defensorom Ząbkovii zrobiło się trochę cieplej. Jan Jankiewicz wykazać musiał się tylko raz, ale był to sprawdzian najwyższej próby. Sofiane Khiri doznał uniesienia i przebiegając z piłką całe boisko, stanął oko w oko z naszym bramkarzem. Wykończenie pozostawiało wiele do życzenia, ale najważniejsze było to, że Jankiewicz nie przepuścił futbolówki w kierunku bramki.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki dzięki wygranej z ŁKS-em Łomża wyprzedził Ząbkovię Ząbki w tabeli, przez co ta teraz zajmuje 11. miejsce z 40 punktami na koncie. Legia II Warszawa wygrywając z GKS-em Wikielec zapewniła sobie bezpośredni awans do II ligi, czego serdecznie gratulujemy.

Mateusz Wiśniewski

Foto: Oliwia Lorentz

ZĄBKOVIA Ząbki - BROŃ Radom 0 – 0 (0-0)

Skład ZĄBKOVIA Ząbki: Jankiewicz – Mazurczak, Jasiński, Kencel, Pierzchalski, Kalisz, Głowala (ż), Sonnenberg (76’ Bykowski), Muniak (82’ Górski), Wojtysiak (76’ Kapusta), Augustyniak
Skład BROŃ Radom: Czernyy – Cieloch, Wrześniewski, Kałaska, Noworyta, Owczarek, Dziubiński (53’ Kobiera), Jakubczyk, Benammar (70’ Szmydt), Khiri, Pieczarka (83’ Jabłoński)
Sędzia główny: Mateusz Kowalski (ŁZPN)
Asystenci sędziego: Emil Giermata, Damian Łukasiński