Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Mogła być wysoka wygrana, jest remis
Mogła być wysoka wygrana, jest remis

Mogła być wysoka wygrana, jest remis

W przedostatniej kolejce Betclic III Ligi, a także ostatnim meczu domowym Ząbkovii Ząbki padł remis 2:2. Bramki rywalowi – czyli GKS-owi Wikielec strzelali Kacper Kalisz oraz Antoni Kapusta.

Ekipa walcząca o życie, to zawsze niewygodny rywal. Końcówki sezonu mają to do siebie, że w lidze trudno mieć łatwy mecz. Choć sytuacja w tabeli często tworzy jakiś obraz rzeczywistości, to jest on później weryfikowany.

GKS Wikielec walczy o utrzymanie, przez co mecz w Ząbkach był dla przyjezdnych bardzo ważny. Udało im się wywieźć punkt, lecz bramkę na remis stracili w samej końcówce. Uczciwie jednak trzeba przyznać, że rywal może być zadowolony z tego przebiegu meczu, bo do przerwy mógł spokojnie przegrywać 2 lub 3:0.

I to tak naprawdę spokojnie. GKS zaczął mecz bardzo cofnięty i obserwujący, co zrobi nasza drużyna. Było to oczywiście jak woda na młyn, gdyż zawodnicy z Ząbek bardzo dobrze czują się, prowadząc grę z piłką przy nodze.

Długo nie trzeba było też czekać na pierwszego gola. Kacper Kalisz dał o sobie znać już w 6. minucie. Skrzydłowy Ząbkovii pokazał próbkę swojego dryblingu, ogrywając rywala „na zamach”, a następnie posłał piłkę w kierunku dalszego słupka. Mocne uderzenie wylądowało w górnym rogu bramki.

Z pewnością wiedzą Państwo, że drugą bramkę drużyna zdobyła dopiero w końcówce meczu, lecz mogą nie wiedzieć, że ta mogła paść dużo szybciej. Ząbkovia cisnęła i starała się za wszelką cenę dać kolejny dowód swojej dominacji.

Z wielu zmarnowanych szans najbardziej w pamięć zapadła ta Oskara Wojtysiaka, któremu piłka tuż przed bramką spłatała figla. Futbolówka podskoczyła tuż przed strzałem z około dwóch metrów, przez co odbita poleciała nad poprzeczką.

Przed przerwą rywal wyrównał strzałem z ostrego kąta, a w 77. minucie GKS Wikielec wyszedł na prowadzenie. Mecz w drugiej połowie był nieco bardziej wyrównany, ale to Ząbkovia była drużyną obiektywnie lepszą.

Gonitwa za wynikiem przyniosła efekt, na który trzeba było czekać do samego końca. Udało się dość zaskakująco – przynajmniej dla bramkarza ekipy przyjezdnej. Wprowadzony z ławki Antoni Kapusta zrobił użytek z przestrzeni na skrzydle i udało mu się posłać piłkę do bramki. Czy strzelał, czy próbował dośrodkować? To wie tylko on.

Faktem jest jednak to, że wpisał się na listę strzelców i uratował remis. Gol Antka znów był bodźcem do zmasowanego ataku, lecz niewykorzystanie dwóch stuprocentowych sytuacji w doliczonym czasie gry poskutkowało pozostaniem na tablicy świetlnej wyniku 2:2.

44 punkty zebrane przez Ząbkovię Ząbki w tym sezonie dają przed ostatnią kolejką 10. miejsce w tabeli. Spotkanie w Łodzi zamykające sezon nie będzie miało zbyt dużego wpływu na ostateczny jej wygląd.

Mateusz Wiśniewski

Foto: Oliwia Lorentz

ZĄBKOVIA Ząbki - GKS Wikielec 2 – 2 (1-1)

Ząbki, 23.05.2026 r

Bramki: Kalisz, Kapusta (Ząbkovia) – Chaciński, Conde (Wikielec)
Skład ZĄBKOVIA Ząbki: Jankiewicz – Mazurczak (46’ Świętochowski), Jasiński, Kencel, Pierzchalski (ż), Kalisz (60’ Kapusta), Głowala (85’ Kodeniec), Sonnenberg (60’ O. Bykowski), Muniak (46’ Bykowski M.), Wojtysiak, Augustyniak
Skład GKS Wikielec: Grabowski – Bosse, Rajski (36’ Bajko), Krupa (46’ Dąbrowski), Sobociński, Jajkowski (ż) (72’ Leopold), Zieliński, Romanik (ż) (52’ Michasiewicz), Nagano, Górecki, Chaciński (72’ Conde)
Sędzia główny: Dominik Bućko (Podlaski ZPN)
Asystenci sędziego: Błażej Kujawa (Podlaski ZPN), Adrian Bazylewski (Podlaski ZPN)