Porażka na terenie lidera światełkiem w tunelu
Autor: Mateusz Wiśniewski, data publikacji: 10.05.2026 22:41
Ząbkovia Ząbki w sobotę zanotowała kolejną porażkę. W LTC przegrała mecz Betclic III Ligi z liderującą Legią II Warszawa 0:2.
Przed meczem było wiadomo, że zadanie przed naszą drużyną jest tym z gatunku najtrudniejszych. Po zawodach można było usłyszeć głosy, że z lepszym przeciwnikiem w tym sezonie Ząbkovia nie grała.
Na równym boisku w ośrodku treningowym Legii Warszawa rezerwy stołecznego zespołu pokazały, dlaczego pewnie zmierzają po bezpośredni awans do II ligi. Trzeba jednak zaznaczyć, że w pierwszej połowie nasza drużyna wyglądała całkiem dobrze na tle lidera.
Dawno nie oglądaliśmy tak zadziornie grającej Ząbkovii, która walczyła z rywalem o każdy centymetr boiska. Liczba wślizgów – gdyby ktokolwiek prowadził tak szczegółowe statystyki – z pewnością była dwucyfrowa.
Dobrze zestawiona defensywa stanowiła do przerwy bardzo szczelną zaporę, dzięki czemu Jan Jankiewicz nie miał zbyt wiele roboty między słupkami. Co więcej, odbiory piłki powodowały natychmiastowe napędzanie akcji, a te skutecznie były wyprowadzanie przez skrzydła. Udawało się nawet rozgrywać piłkę od bramki przez środek pola. Ale na to właśnie pozwalał równy plac.
Legioniści mogli dziękować losowi, że podopieczni trenera Wojciecha Burzyńskiego tak rzadko decydowali się na uderzenia z dogodnych pozycji. Te oddane były jednak na tyle niegroźne, że Gabriel Kobylak stojący w bramce rezerw Legii nie miał problemów z ich łapaniem.
Podsumowując – to było naprawdę dobre 45 minut w wykonaniu naszych piłkarzy.
Po przerwie wciąż wyglądało to nieźle. Po ostatnich miesiącach poprzeczka co prawda była zawieszona dość nisko, jednak w tych odważnych stwierdzeniach nie ma grama fałszu lub sztucznego pompowania.
Legia II nie miała łatwej przeprawy, lecz swojego celu dopięła. Z czasem wyrachowany zespół lidera zaczął stwarzać coraz to groźniejsze sytuacje, aż wreszcie pojawiły się w szeregach defensywnych Ząbkovii luki. Najpierw z bliska trafił Pascal Mozie, a później poprawił główką Adam Ryczkowski.
W naszych szeregach nie zwieszano jednak głowy. Wciąż myślano o punktach i gdyby Mateusz Augustyniak wykorzystał sytuację sam na sam na 2:1, to może końcówka byłaby ciekawsza. Tak pozostało się nam zadowolić dobrym wrażeniem na tle zespołu, który już za niedługo będzie występował o szczebel wyżej.
W środę czeka Ząbkovię ważny mecz z Bronią Radom i jeśli piłkarze przełożą na to spotkanie dyspozycję i zaangażowanie z weekendu, to o wynik można być spokojnym.
Po sobotnim meczu Ząbkovia Ząbki wciąż zajmuje 10 miejsce w tabeli Betclic 3. Ligi. Tuż za nią czai się Świt Nowy Dwór Mazowiecki ze stratą jednego punktu, a przewaga nad strefą spadkową wynosi siedem oczek.
Mateusz Wiśniewski
Foto: Oliwia Lorentz
LEGIA II Warszawa - ZĄBKOVIA Ząbki 2 – 0 (0-0)
Urszulin LTC, 09.05.2026 r
| Bramki: | Mozie, Ryczkowski (Legia) |
| Skład LEGIA II Warszawa: | Kobylak – Pchełka (46’ Mikanovich), Ryczkowski (80’ Wyganowski), Możdżeń, Kiedrowicz (46’ Jackson), Jania, Kosiorek, Mozie (ż) (75’ Sarudi), Ruszkiewicz (75’ Saletra), Lauryn, Góra |
| Skład ZĄBKOVIA Ząbki: | Jankiewicz – Mazurczak (75’ Świętochowski), Jasiński, Kencel, Pierzchalski, Kalisz (72’ Kapusta), Głowala (72’ Kodeniec), Sonnenberg (75’ Górski), Muniak (65’ M. Bykowski), Wojtysiak, Augustyniak |
| Sędzia główny: | Mateusz Sipura (Chludowo) |
| Asystenci sędziego: | Jakub Lewczuk (Wałcz), Wojciech Sikora (Czarnków) |