Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
DWA BIEGUNY LIGOWEJ TABELI
DWA BIEGUNY LIGOWEJ TABELI

DWA BIEGUNY LIGOWEJ TABELI

ZĄBKI, 05.06.2021 

Komplet punktów wywalczony w wygranym 6:0 meczu z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki sprawił, że bilans spotkań naszej drużyny na Dozbud Arenie w Ząbkach zamknął się w tym sezonie liczbą jedenastu zwycięstw, jednego remisu i jednej porażki. Co ciekawe, niezależnie od wyniku meczu kończącego rundę zasadniczą tegorocznych zmagań, w którym w najbliższą sobotę Ząbkovia w Karczewie zmierzy się z Mazurem, jej wyjazdowy bilans będzie jeszcze lepszy. Na dzień dzisiejszy w rozegranych dwunastu spotkaniach nasza drużyna zanotowała bowiem komplet zwycięstw. W ostatni weekend wyjaśniła się ostatecznie sprawa z kim będziemy rywalizować w barażach. Przepustkę do dodatkowego trójmeczu, który zadecyduje o awansie jednego ze zwycięzców grup do III ligi, oprócz Pilicy Białobrzegi zapewniła sobie Mławianka Mława, którzy bez większych problemów uporali się w Łomiankach z tamtejszym KS pokonując go 3:0. Mający wcześniej dwa punkty straty Huragan Wołomin przegrał wyjazdowe starcie ze Świtem Staroźreby i stracił zarówno szanse na wygranie grupy, jak i pozycję wicelidera na rzecz swoich sobotnich rywali.


Gdy na boisku mają się zmierzyć drużyny ze skrajnych biegunów tabeli można się spodziewać dwóch możliwych scenariuszy rozwoju wydarzeń. Pierwszy zakłada, że faworyt podejdzie do starcia z outsiderem skoncentrowany i zdecydowanie wygra, drugi natomiast, że „maluczcy” zostaną zlekceważeni, co w konsekwencji sprawi, że na boisku będą się działy niestworzone rzeczy. Może w ostatnich latach nie byliśmy zbyt często liderami ligowych tabel, ale wielokrotnie, gdy nasza drużyna, przynajmniej „na papierze” zdawała się być zdecydowanym faworytem jakiegoś meczu… mieliśmy na ząbkowskim obiekcie okazję obserwować zarówno jeden, jak i drugi rozwój wydarzeń. Tym razem powiedzieć, że obie drużyny dzieliła przed jego rozpoczęciem przepaść punktowa, to na dobrą sprawę nic nie powiedzieć. Ząbkovia w rozegranych do tego meczu dwudziestu czterech kolejkach wywalczyła sześćdziesiąt siedem punktów i o… pięćdziesiąt siedem wyprzedzała swojego sobotniego rywala. To nie była przepaść, ale prawdziwa otchłań.

Co by nie mówić, tym razem rywal nie został przez naszą drużynę zlekceważony. Mimo kilku, jak sądzę w pełni uzasadnionych na obecnym etapie sezonu roszad w składzie, od pierwszych fragmentów spotkania zarysowała się jej zdecydowana przewaga. Już w szóstej minucie meczu po dynamicznej akcji lewą stroną boiska i dokładnym dośrodkowaniu Bartosza Wiśniewskiego, przed szansą na strzelenie gola stanął Patryk Zych, ale z kilku metrów nie trafił w bramkę. Chwilę później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minimalnie niecelny strzał głową oddał Konrad Budek, a w dwunastej minucie ząbkowianie wyszli na prowadzenie. Strzelcem gola okazał się Maksymilian Korczak, który wprawdzie do podania z lewej strony boiska Zycha nie zdołał „dopaść”, ale po dokładnym dograniu z przeciwległej strony boiska od Kacpra Grabowicza bez problemów skierował piłkę do siatki. Wynik podwyższył Tomasz Sieński, który w dwudziestej ósmej minucie, w swoim stylu jako pierwszy znalazł się przy piłce, którą po niezbyt mocnym strzale Korczak przed siebie odbił strzegący bramki Ożarowianki Łukasz Górczyński i bezproblemowo umieścił ją w bramce. 

Po zmianie stron napór ząbkowskiej drużyny chwilami był większy, czasami mniejszy, ale niezależnie od tego, jak układała się sytuacja na boisku rywale z rzadka tylko potrafili przedrzeć się z piłką pod nasze pole karne. Natomiast niemal każda szybszy atak naszej drużyny przeprowadzony skrzydłami kończył się zagrożeniem dla bramki gości. W ten sposób padła trzecia bramka dla naszej drużyny. Podanie Karola Szeligi do lewego skrzydła sprytnie przepuścił, myląc przy okazji jednego z obrońców gości Korczak, a piłkę przejął Kewin Przygoda i delikatnym lobem dokładnie zagrał do Wiśniewskiego, który strzałem „z woleja” podwyższył prowadzenie Ząbkovii. Czwartego gola uderzeniem głową uzyskał, bardzo aktywny pod oboma bramkami Budek, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Zych, który „swojej” bramki szukał niemal przez cały mecz. Próbował z bliska i z daleka, ale jego strzały były bądź niecelne, bądź blokowane przez obrońców z Ożarowa, a w kilku sytuacjach wyłapywane przez bramkarza. Jak się okazało ta swoista strzelecka niemoc trwała tylko do czasu. W ostatnich minutach meczu ząbkowski skrzydłowy dwukrotnie trafił do siatki, za pierwszym razem wykorzystując doskonałe prostopadłe podanie Sieńskiego, a za drugim pewnie egzekwując rzut karny, podyktowany za faul… na nim samym.

W najbliższą sobotę w ramach ostatniej dwudziestej szóstej rundy spotkań Ząbkovia zmierzy się na wyjeździe z Mazurem Karczew. Aktualnie karczewianie z dorobkiem trzydziestu ośmiu punktów zajmują szóstą pozycję w tabeli. Na swoim obiekcie punktują dość regularnie. Z dwunastu rozegranych spotkań „domowych” dokładnie połowę potrafili rozstrzygnąć na swoją korzyść, w czterech przypadkach zanotowali remis, a przegrali tylko dwukrotnie. Miało to miejsce w starciach z Drukarzem Warszawa, któremu ulegli 1:2 oraz KS Raszyn, zakończonym porażką 0:3. W ostatniej kolejce zremisowali 1:1 wyjazdową potyczkę z Józefovią Józefów.

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Ożarowianka Ożarów Maz. 6:0 (2:0)

Ząbki, 5 czerwiec 2021 r.

Widzów: 
ok. 120
Bramki: 
Korczak 12’, Sieński 28’, Wiśniewski 54’, Budek 64’, Zych 82’, 84’ (k)
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – Randak (72’ Sobieszczański), Budek, Walczak, Przygoda – Szeliga (61’ Zaks) – Grabowicz (61’ Teodorczyk), Korczak, Wiśniewski, Zych – Sieński
Skład Ożarowianka Ożarów Maz.: Górczyński – Turos, Graczyk, Kulty, Ciesielski (46’ Ostaszewski) – Anczkiewicz, Berliński, Jeziorek (60’ Zawada) – Stachowicz (66’ Kowalski), Rudnik (58’ Petasz), Kurtanidze
Sędzia: Mateusz Trawiński (WS Warszawa)