Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
WIOSNA NASZA!?
WIOSNA NASZA!?

WIOSNA NASZA!?

WARSZAWA, 30.05.2021 

Skromnym zwycięstwem 1:0 zakończył się kolejny mecz naszej drużyny, w którym jej wyjazdowym rywalem była Escola Varsovia Warszawa. Bramkę dającą Ząbkovii siedemnastą z rzędu i dwunastą (komplet) wyjazdową ligową wygraną w tym sezonie strzelił Bartosz Osoliński, skutecznie egzekwując rzut karny, podyktowany po faulu w polu karnym na Bartoszu Wiśniewskim. Po zapewnieniu sobie w poprzednim tygodniu prawa gry w spotkaniach barażowych o awans do III ligi nie będę już wspominał o wynikach innych spotkań naszej grupy.

Na obecnym etapie rozgrywek zdecydowanie ważniejsze staje się pytanie: Z kim w tych barażach będziemy rywalizować? Wiadomo, że jednym z przeciwników będzie zwycięzca grupy południowej – Pilica Białobrzegi, a drugim? No właśnie. Jeszcze tydzień temu, co ja mówię, jeszcze w czwartkowy poranek, gdy przygotowywałem zapowiedź meczu z Escolą niemal „pewniakiem” w wyścigu o zwycięstwo w grupie północnej były rezerwy Wisły Płock, ale… już nim nie są. W czwartkowe popołudnie płocczanie zostali ukarani przez Komisję Dyscypliny MZPN-u dwoma walkowerami, za udział w tych meczach nieuprawnionego zawodnika. Pierwszym z tych spotkań był wygrany 2:0 półfinał Pucharu Polski na poziomie Okręgu Warszawskiego w którym ich przeciwnikiem był MKS-em Przasnysz, drugim zaś wygrane 6:0 ligowe spotkanie z Hutnikiem Warszawa. Odjęcie punktów za ten mecz sprawiło, iż drużyna z Płocka spadła na trzecie miejsce w tabeli. Przed tym weekendem traciła do liderującej Mławianki Mława cztery punkty, a do drugiego w tabeli Huraganu Wołomin dwa. W sobotę sytuacja stała się jeszcze prostsza, gdyż jedenastka z Mławy pokonała płocczan na swoim obiekcie i definitywnie pobawiła ich szans na udział w barażach. Aktualnie, na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego faworytem rywalizacji w grupie północnej jest Mławianka, która o dwa punkty wyprzedza Huragan. Cztery punkty straty do lidera i matematyczne szanse na wygranie grupy zachowała jeszcze drużyna Świtu Staroźreby, tym bardziej że w następnej kolejce podejmuje na swoim obiekcie wicelidera z Wołomina.

Bramka dająca ząbkowianom prowadzenie, a jak się później okazało także zwycięstwo w tym meczu padła pod koniec pierwszej części gry. Akcję bramkową w środku pola zainicjował Patryk Zych, który mimo asysty kilku rywali zdołał ją podać na prawe skrzydło do wbiegającego w pole karne Mikołaj Randaka, a ten niewiele myśląc dośrodkował do „wychodzącego” na wprost bramki gospodarzy Bartosza Wiśniewskiego, który przy próbie strzału był faulowany przez jednego z obrońców gospodarzy. Rzut karny pewnym uderzeniem na gola zamienił Bartosz Osoliński. Po zmianie stron inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, ale rzadko przekładała się ona na stwarzanie realnego zagrożenia pod bramką Mateusza Matrackiego. Najlepszą sytuację zmarnował w 62. minucie meczu Mateusz Mazur, który po prostopadłym podaniu Mikołaja Bolmowskiego znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym golkiperem, ale ten pojedynek przegrał, a próbujący dobitki Adam Niemyjski trafił w słupek. Im bliżej końca spotkania, tym bardziej rosła determinacja gospodarzy w dążeniu do strzelenia bramki dającej wyrównanie wyniku, ale też proporcjonalnie malała ilość zawodników zaangażowanych w działania defensywne. Efektem takiej strategii były doskonałe sytuacje strzeleckie, które nasza drużyna stwarzała po kontratakach. Było ich kilka, ale co najmniej dwie powinny zakończyć się strzeleniem kolejnej bramki. W pierwszej z tych sytuacji, która miała miejsce w 72 minucie meczu, po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Maksymiliana Korczaka strzelając z kilku metrów Tomasza Sieńskiego trafił w słupek. W drugiej zaś, do której doszło w doliczonym czasie gry, po podaniu Zycha, Eryk Agnyziak znajdując się w sytuacja sam na sam z bramkarzem gospodarzy zdołał go minąć, ale jego zbyt lekki strzał z linii bramkowej wybił jeden z wracających obrońców.

Już w najbliższą sobotę na Dozbud Arenie w Ząbkach nasza drużyna rozegra kolejny mecz, w którym jej rywalem będzie zdecydowany outsider naszej grupy rozgrywkowej Ożarowianka Ożarów Mazowiecki. Ożarowianie w dotychczas rozegranych spotkaniach zdołali wywalczyć zaledwie dziesięć punktów i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Z dziewięciu spotkań rozegranych wiosną wygrali tylko dwa, w obu przypadkach dokonując tego na własnym obiekcie, w pozostałych przypadkach ponosząc porażki, czasami bardzo dotkliwe. W ramach osiemnastej serii spotkań zdołali pokonać 2:0 Okęcie Warszawa, a w ostatnią sobotę wykazali swą wyższość nad Józefovią Józefów, pokonując ją 2:1. Nawet pobieżna analiza tabeli wskazuje, że niezależnie od wyników pozostałych ko końca sezonu spotkań ożarowianie nie mają już żadnych szans na utrzymanie się w IV lidze.

Krzysztof Krajewski


Escola Varsovia Warszawa – Ząbkovia Ząbki 0:1 (0:1)

Warszawa, 30 maj 2021 r.

Widzów: 
ok. 100
Bramki: 
Osoliński 43’(k)
Skład Escola Varsovia Warszawa: Brzeziński – Bąk (53’ Anusik), Bolmowski, Szynke, Szulc (84’ M. Cieślak) – Jończyk, Niemyjski, Sobierajski – Sędzikowski, Mazur, Stanisławski (80’ Stachowicz)
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – Szulakowski, Budek, Smolarczyk, Mianowicz – Szeliga (70’ Korczak), Osoliński (89’ Walczak) – Randak (73’ Grabowicz), Wiśniewski (77’ Agnyziak), Zych – Przygoda (53’ Sieński)
Żółte kartki: Szynke, Brzeziński, Anusik, trener Krzysztof Bakaj (Escola) – Osoliński, Agnyziak, Szulakowski (Ząbkovia)
Sędzia: Marcin Sokołowski (WS Warszawa)