Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
PRZESTROGA DLA WĄTPIĄCYCH
PRZESTROGA DLA WĄTPIĄCYCH

PRZESTROGA DLA WĄTPIĄCYCH

WARSZAWA, 02.05.2021 

Pewnym i w pełni zasłużonym zwycięstwem 4:1 Ząbkovii zakończył się mecz dwudziestej kolejki rozgrywek, w którym jej wyjazdowym przeciwnikiem był Drukarz Warszawa. Dwie bramki w niedzielnej konfrontacji strzelił, niezawodny w ostatnim czasie Mateusz Kowalczyk, po jednej dołożyli Bartosz Wiśniewski i Piotr Augustyniak, a honorowe trafienie dla gospodarzy było dziełem Bartłomiej Świnarskiego. Komplet punktów wywalczony w tym meczu pozwolił ząbkowskiej drużynie utrzymać ośmiopunktową przewagę nad pozostającą na drugim miejscu w tabeli Victorią Sulejówek, która po golach Maksymiliana Minchberga. Jana Dźwigały oraz Bartłomieja Szulima, w tej serii spotkań pokonała na wyjeździe KS Raszyn 3:2. Na trzecie miejsce w tabeli, kosztem Drukarza, awansował MKS Piaseczno, który przed własną publicznością wygrał 4:0 z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki, ale jego strata do lidera wynosi już czternaście punktów. Nasi wczorajsi rywale tracą do ząbkowian szesnaście „oczek”.

Prawdę powiedziawszy, już dawno nie miałem aż takich wątpliwości, czy dobrym pomysłem jest wychodzenie z domu, w celu obejrzenia meczu naszej drużyny w drodze do trzecioligowych baraży. Przemożny wpływ na taki stan rzeczy miał nieustannie, od samego rana padający deszcz, którego intensywność momentami była tak duża, że wątpliwości wydawały mi się w pełni uzasadnione. Ostatecznie jednak uzbrojony w ciepłą bluzę, długą zimową kurtkę z kapturem oraz parasol „wylądowałem” w Parku Skaryszewskim i zostałem przez Matkę Naturę bardzo pozytywnie zaskoczony. Pół godziny przed rozpoczęciem spotkania deszcz, nagle i dość niespodziewanie… przestał padać. Niestety zarówno rozgrzewka, jak i początek tego starcia wskazywały, że hektolitry wody, które spadły na boisko nie pozostały bez wpływu na stan murawy, a przystosowanie się do tych, nie do końca normalnych warunków zajęło obu drużynom kilkanaście minut. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w piętnastej minucie, gdy po dośrodkowaniu Oliwiera Żurawskiego z rzutu rożnego, celny i bardzo groźnie wyglądający strzał głową oddał Adam Andrzejczak, ale strzegący naszej bramki Mateusz Matracki czubkami palców zdołał sparować piłkę nad poprzeczkę. Cztery minuty później na prowadzenie wyszła jednak nasza drużyna. Akcję w środku pola zainicjował Mateusz Kowalczyk, który po przechwycie piłki podał ją na prawe skrzydło do szarżującego w pole karne Kewina Przygody, a ten zdołał „posadzić na murawie” jednego z obrońców gospodarzy i dośrodkować w pole karne. Adresatem podania okazał się Bartosz Wiśniewski, który mimo krycia, bez większych problemów przyjął piłkę i precyzyjnym strzałem w „długi róg” umieścił piłkę w bramce Krzysztofa Mazura. Drugie i trzecie trafienie dla naszej drużyny były niemal identyczne. Początkiem akcji bramkowej w obu przypadkach były dośrodkowania Wiśniewskiego z rzutów rożnych, po których za pierwszym razem Kowalczyk, wykorzystując błąd warszawskiego bramkarza, zaś za drugim Piotra Augustyniak, strzałami głową kierowali piłkę do siatki. Niestety, tuż przed trafieniem kapitana naszej drużyny miała miejsce akcja, po której gospodarze strzelili gola kontaktowego. Niedokładność naszej drużyny w środkowej strefie boiska wykorzystał Bartłomiej Świnarski, który przechwycił piłkę, przebiegł z nią, nie niepokojony zresztą zbytnio przez naszych defensorów. kilkanaście metrów i precyzyjnie uderzył sprzed linii pola karnego, trafiając w okienko naszej bramki. Wynik na korzyść naszej drużyny mógł jeszcze podwyższyć, na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy meczu Tomasz Sieński, ale jego strzał z kilku metrów intuicyjnie obronił Mazur.

Po zmianie stron dość wyraźną przewagę osiągnęła nasza drużyna, ale momentami rzucał się w oczy jej brak skuteczności. Swoje okazje na strzelenie bramek mieli, bardzo aktywny w tym spotkaniu, Przygoda oraz wprowadzeni na boisko w wyniku zmian dokonanych przez trenera Piotra Dziewickiego – Mikołaj Randak, Kacper Grabowicz, Maksymilian Korczak i Eryk Agnyziak, ale jedynym skutecznym strzelcem w tym okresie gry okazał się ponownie Kowalczyk, który „zamknął wynik”, uderzając niemal na pustą bramkę, po rajdzie prawą stroną boiska i precyzyjnym podaniu w pole karne gospodarzy Grabowicza.

Już w najbliższą środę na Dozbud Arenie w Ząbkach nasza drużyna rozegra zaległy mecz szesnastej kolejki, w którym jej rywalem będzie Józefovia Józefów. Podopieczni Damiana Politańskiego na dzień dzisiejszy, z dorobkiem zaledwie siedemnastu punktów zajmują jedenaste miejsce w tabeli i do jej bezpiecznych rejonów tracą kilkanaście punktów, ale w ostatniej kolejce potrafili przeciwstawić się rezerwom drugoligowego Znicz, które pokonali w Pruszkowie 2:1. Zbieg okoliczności sprawił zaś, że w najbliższą sobotę, na spotkanie rozgrywane w ramach bieżącej, dwudziestej pierwszej kolejki do Ząbek przyjedzie właśnie drużyna Znicza II Pruszków, która w dotychczas rozegranych spotkaniach, odnotowując osiem zwycięstw, cztery remisy i doznając siedmiu porażek, zdołała wywalczyć dwadzieścia osiem punktów i zajmuje siódme miejsce w tabeli.

Krzysztof Krajewski


Drukarz Warszawa – Ząbkovia Ząbki 1:4 (1:3)

Warszawa, 2 maja 2021 r.

Widzów: 
Mecz bez udziału publiczności
Bramki: 
Świnarski 33’ – Wiśniewski 19’, Kowalczyk 30’, 65’, Augustyniak 34’
Skład Drukarz Warszawa: Mazur - Karbowiak (Krupa), Bednarek (Frączkiewicz), Paliński (Jóźwik), Bienias, Andrzejczak, Chmielewski (Michalski), Żurawski Oliwier, Świniarski, Kwiatkowski (Żurawski Oskar), Karczewski.
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – Szulakowski (46’ Osoliński), Kokot, Augustyniak, Mianowicz – Kowalczyk (71’ Agnyziak), Budek – Przygoda (65’ Korczak), Wiśniewski (60’ Smolarczyk), Zych (46’ Randak) – Sieński (58’ Grabowicz)
Żółte kartki: Randak, Zych (Ząbkovia) – Pindor, Dźwigała (Victoria)
Sędzia: Piotr Rzucidło (WS Warszawa)