Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
TABELA LIGOWA LIVE
TABELA LIGOWA LIVE

TABELA LIGOWA LIVE

ZĄBKI, 24.04.2021 

Zwycięstwem 3:1 Ząbkovii zakończył się kolejny mecz rozgrywany na Dozbud Arenie w Ząbkach, w którym jej rywalem była drużyna KS Raszyn. Dwie bramki dla ząbkowskiej drużyny strzelił Patryk Zych, a strzelcem trzeciej, która na pięć minut przed końcem spotkania ostatecznie ustaliła jego wynik był Kacper Grabowicz. Honorowe trafienie dla gości było dziełem Krzysztofa Pikusa, który wykorzystał rzut karny, po faulu na Olafie Uziębło. Komplet punktów wywalczony w tym meczu oraz porażka, w niemal równolegle rozgrywanym meczu, zajmującej drugą pozycję w tabeli Victorii Sulejówek, pozwoliła naszej drużynie bezproblemowo zachować pozycję lidera oraz powiększyć do ośmiu punktów przewagę nad, jak się wydaje zdecydowanie najgroźniejszym konkurentem w walce o trzecioligowe baraże – Victorią Sulejówek. Na kolejnych pozycjach w ligowej tabeli plasują się, ze stratą już trzynastu punktów do naszej drużyny Drukarz Warszawa, który w tej serii spotkań, po trafieniu Mateusza Bieniasa na wyjeździe pokonał 1:0 Józefowię Józefów oraz mające na koncie o jeden punkt mniej drużyna MKS Piaseczno, która w dramatycznych okolicznościach zdołała pokonać 3:2 w wyjazdowym starciu wicelidera z Sulejówka.

Mecz z zajmującą piąte miejsce w tabeli rozgrywek naszej grupy drużyną KS Raszyn rozpoczął się bardzo spokojnie. Dość powiedzieć, że pierwsza groźniejsza sytuacja pod bramką naszych sobotnich rywali miała miejsce dopiero w 13 minucie, gdy po podaniu Tomasza Sieńskiego, na uderzenie z linii pola karnego zdecydował się Mateusz Kowalczyk. W ciągu kolejnych kilku minut tego meczu miała miejsce swoista „wymiana ciosów” pomiędzy oboma rywalizującymi drużynami. Na zablokowany przez naszych obrońców strzał Krzysztofa Pikusa z 18 minuty, odpowiedzią był minimalnie niecelny strzał Kewina Przygody, który miał miejsce po „przechwycie” piłki w środku pola i podaniu na wolne pole Kowalczyka oraz nieskutecznym strzale Patryka Zycha, który po składnej akcji Bartosza Wiśniewskiego, Przygody i dośrodkowaniu Przemysława Szulakowskiego, uderzając z kilku metrów uderzył nie dość, że zbyt lekko, to na dodatek dokładnie w stojącego na linii bramkowej bramkarza gości. Sytuacja boiskowa uległa zasadniczej zmianie trzy minuty później, gdy po kolejnym przechwycie, niemal dokładnie na środkowej linii boiska, Kowalczyk zdecydował się na crossowe podanie do Wiśniewskiego, który będąc w obrębie pola karnego gości zdołał „zwieść” jednego z obrońców gości, a na dodatek dokładnie podać, do znajdującego w „świetle bramki”, zaledwie kilka metrów od linii bramkowej Patryka Zycha, który będąc w mocno zachwianej pozycji, opanował piłkę i umieścił ją tuż przy słupku bramki gości, zupełnie zaskakując zarówno pilnujących go dwóch obrońców, jak i strzegącego bramki drużyny KS Raszyn Marcina Marcinkowskiego. Niestety jedenaście minut później miała miejsce szybka kontrakcja drużyny przyjezdnej, po której w naszym polu karnym faulowany został Olaf Uziębło, a skutecznym strzałem z rzutu karnego do wyrównania doprowadził Krzysztof Pikus.

Po zmianie stron dość wyraźną przewagę osiągnęła nasza drużyna. Wprawdzie w pierwszych minutach drugiej części spotkania bramkarz gości poradził sobie ze strzałami Wiśniewskiego oraz Kacpra Grabowicza, a strzał głową Przygody trafił w boczną siatkę, ale po strzale Zycha, który miał miejsce w 53 minucie spotkania został on po raz kolejny zmuszony do kapitulacji. Akcję bramkową zapoczątkowało prostopadłe podanie Wiśniewskiego do wbiegającego w pole karne Krystiana Mianowicza, który po opanowaniu piłki zdołał dośrodkować do Kowalczyka, którego strzał został wprawdzie zablokowany, ale późniejsza sekwencja zdarzeń sprawiła, że piłka odbijając się jeszcze od Grabowicza trafiła pod nogi Zycha, który strzałem „z woleja” nie dał najmniejszych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gości. Wynik spotkania, na pięć minut przed jego końcem ustalił Grabowicz, który po kolejnym doskonałym odbiorze i natychmiastowym podaniu Kowalczyka znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, skutecznym strzałem z linii pola karnego, umieścił siatce gości, ostatecznie uspokajając wynik spotkania i jak mawiają telewizyjni komentatorzy ostatecznie „zabijając mecz”.

Oprócz bieżącej obserwacji wydarzeń rozgrywających się na Dozbud Arenie w Ząbkah, dość popularnym zajęciem wśród dosłownie „garstki” osób znajdujących się na obiekcie w trakcie sobotniego spotkania było śledzenie tabeli live naszej grupy rozgrywkowej. Powodem takiego stanu rzeczy było oczywiście niemal równoległe rozgrywanie swoich spotkań przez dwójkę liderów tegorocznych rozgrywek. Muszę powiedzieć, że półgodzinna różnica w czasie oraz sekwencja strzelanych bramek na obu stadionach sprawiała, iż niemal przez całe spotkanie różnica punktowa „na żywo” była bardzo płynna. Zaczęło się bardzo optymistycznie, gdyż jeszcze zanim rozpoczął się mecz w Sulejówku, trafienie Zycha sprawiło, że różnica punktowa wzrosła do ośmiu punktów na korzyść naszej drużyny. W momencie, gdy rozpoczęło się spotkanie wicelidera spadła ona wprawdzie do siedmiu punktów (wyjściowy remis w meczu Victorii z Piasecznem), ale w ciągu kolejnych dwudziestu minut, za sprawą wyrównującej bramki Krzysztofa Pikusa w Ząbkach oraz trafieniu Ernesta Słupskiego w konfrontacji Victorii z Piaseczno spadła ona do zaledwie trzech „oczek”. Drugie trafienie Zycha oraz wyrównująca bramka Konrada Rudnickiego w Sulejówku sprawiły, iż różnica wróciła do punktów siedmiu, a dająca prowadzenie drużynie z Piaseczna bramka Adriana Dobiesa powiększyła ją do punktów ośmiu. Trafienie Kacpra Grabowicza nie wprowadziło jakiejkolwiek korekty do zdobyczy punktowych obu drużyn, w odróżnieniu od skutecznego strzału z rzutu karnego Bartłomieja Szulima, który miał miejsce już po zakończeniu meczu w Ząbkach i sprawił, że różnica między liderami zmalała do zaledewie sześciu punktów. Gdy szczęśliwie dotarłem do domu okazało się jednak, że w doliczonym czasie gry graczom z Piaseczna, po skutecznym strzale Szymona Wiejaka, udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i powiększyć różnicę punktową pomiędzy Ząbkovią i Victorią do ośmiu punktów. Coś dziwnie czuję, że następnym razem, przynajmniej w trakcie meczu, wyłączę mobilny internet i skupię się wyłącznie na grze ząbkowskiej drużyny. Szkoda nerwów na śledzenie wydarzeń, na które niestety nie mam najmniejszego choćby wpływu.

W następnej rundzie spotkań Ząbkovię czeka wyjazdowe starcie z zajmującym trzecie miejsce w ligowej tabeli Drukarzem Warszawa. Podopieczni trenera Tomasza Sokołowskiego w dotychczas rozegranych osiemnastu kolejkach zgromadzili trzydzieści sześć punktów i jak wspomniałem na wstępie tracą do Ząbkovii trzynaście „oczek”. W ośmiu spotkaniach rozegranych na własnym boisku w Parku Szczęsliwickim sześć zdołali wygrać, jeden zakończyli remisem (1:1 ze Zniczem II Pruszków) i doznali jednej porażki, przegrywając 1:2 z Victorią Sulejówek. 

Krzysztof Krajewski

Ząbkovia Ząbki – KS Raszyn 3:1 (1:1)

Ząbki, 24 kwietnia 2021 r.

Widzów: 
Mecz bez udziału publiczności
Bramki: 
Zych 26’, 53’, Grabowicz 85’ – Pikus 37’ (karny)
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki – Szulakowski (46’ Osoliński), Augustyniak, Kokot, Mianowicz – Kowalczyk, Budek – Przygoda (83’ Smolarczyk), Wiśniewski (87’ Korczak), Zych (67’ Agnyziak) – Sieński (46’ Grabowicz)
Skład KS Raszyn: Marcinkowski – Malczewski, Kępka, Jamróż, Pakuła (80’ Oleksiak) – Worotyński (63’ Szabłowski), Bienias (87’ Banaszczuk), Szewczyk (63’ Sieradzki), Uziębło (76’ Popis). Pietrzak – Pikus (76’ Kholodkevych)
Żółte kartki: Szewczyk (Raszyn)
Sędzia: Mateusz Jenda (WS Warszawa)