Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
LEKKO, ŁATWO I… BARDZO NERWOWO
LEKKO, ŁATWO I… BARDZO NERWOWO

LEKKO, ŁATWO I… BARDZO NERWOWO

ZĄBKI, 07.11.2020 

Zwycięstwem 3:2 naszej drużyny zakończył się kolejny mecz rozgrywany na Dozbud Arenie w Ząbkach, w którym w ramach granej awansem pierwszej kolejki rundy wiosennej jej przeciwnikiem była jedenastka Unii Warszawa. Dwie bramki dla Ząbkovii strzelił Tomasz Sieński, jedną Kacper Grabowicz, a dla gości trafiali Patryk Modzelewski oraz Jan Nawotczyński, który ustalił wynik spotkania skutecznym strzałem z rzutu karnego. Trzy punkty wywalczone w tym spotkaniu pozwoliły ząbkowianom utrzymać zarówno fotel lider, jak i niezmienną od jakiegoś czasu, dwupunktową przewagę nad drugą w tabeli Victorią Sulejówek, która w meczu kończącym czternastą kolejkę pokonała na swoim stadionie Mazura Karczew 3:0. Dwie bramki dla drużyny z Sulejówka strzelił Ernest Słupski, a strzelanie rozpoczął już w szóstej minucie meczu Julian Świątek. Na kolejnych pozycjach plasują się, także niezmiennie od trzech kolejek, ze stratą dziesięciu punktów do lidera Drukarz Warszawa, który na swoim boisku pokonał bardzo wysoko, bo aż 7:1 Escolę Varsovia oraz mające na koncie o jeden punkt mniej MKS Piaseczno, które także na „swoich śmieciach” bez większego trudu wykazało swoją wyższość nad AP Marcovią Marki, pokonując ją 5:2.

Lektura składu Ząbkovii w starciu z warszawską Unią nie pozostawia żadnych wątpliwości i jakiegokolwiek pola do domysłów. Na pierwszy rzut oka widoczny jest brak wielu bardzo ważnych „ogniw” naszej drużyny, które zostały wykluczone z udziału w tym spotkaniu z bardzo różnych powodów. Dwóch musiało odcierpieć absencję spowodowaną nadmiarem żółtych kartek, dwóch jest kontuzjowanych, a pozostałych z gry wykluczyła choroba. Eksperymentalny skład nie przeszkodził jednak podopiecznym Piotra Dziewickiego w przejęciu od samego początku pełnej kontroli nad tym spotkaniem. Na bramkę strzeżoną przez Piotra Stefankiewicza co chwila sunęły ataki, co ważne w większości kończone strzałami, ale niestety skuteczność nie była tego dnia najmocniejszą stroną ząbkowian. Zaczęło się jednak bardzo dobrze, bo już w czwartej minucie dośrodkowanie w pole karne Damiana Świerblewskiego, głową do tyłu odegrał Mateusz Kowalczyk, a precyzyjnym strzałem z czternastego metra popisał się Tomasz Sieński. Kilka minut później przed doskonałą okazją na podwyższenie wyniku stanął asystujący przy pierwszym trafieniu Kowalczyk, który będąc wprawdzie w zachwianej pozycji, ale mając przed sobą pustą bramkę, z odległości kilku metrów uderzył wysoko nad poprzeczką. Chwilę później po szarży prawym skrzydłem Kacpra Grabowicza i dokładnym podaniu Sieńskiego na bramkę główkował Patryk Zych, ale piłkę po jego strzale z linii bramkowej zdołał w ekwilibrystyczny sposób wybić jeden z obrońców gości. Trzy minuty później po prostopadłym podaniu Zycha, w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Grabowicz, ale jego strzał Stefankiewicz zdołał sparować na rzut rożny. Z kolei w dwudziestej trzeciej minucie meczu, po dokładnym podaniu Grabowicza oko w oko z bramkarzem Unii stanął Sieński, ale ten pojedynek niestety przegrał. Mimo to zdołał jeszcze wywalczyć odbitą piłkę i wycofać na szesnasty metr do nadbiegającego Karola Szeligi, którego uderzenie na linii bramkowej z najwyższym trudem zablokowali ofiarnie interweniujący Stefankiewicz, do spółki z Jakubem Wróblem. Dwie minuty później naszej drużynie w końcu udało się strzelić drugą bramkę. Akcję zainicjował na lewej stronie boiska Krystian Mianowicz, który zgrał piłkę do Zycha, a ten ponownie wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Grabowicza, który tym razem strzelając w długi róg zdołał pokonać bramkarza Unii. Na siedem minut przed końcem pierwszej połowy nastąpiła niemal dokładna kopia wyżej opisanej akcji, z tym, że zainicjował ją dokładnym wykopem Piotr Banasiak, piłkę w środku pola przyjął Kowalczyk i prostopadłym podaniem „wypuścił w bój” Sieńskiego, który płaskim strzałem tuż przy słupku po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik do przerwy.

Początkowe minuty gry po zmianie stron nie zapowiadały „tąpnięcia”, które nastąpiło w ostatnich dwudziestu minutach. Nadal to nasza drużyna była stroną dominującą, ale sytuacji bramkowych było z każdą minutą coraz mniej. Niewątpliwie warto odnotować minimalnie niecelne uderzenie Zycha z 52. minuty meczu oraz strzał głową Sieńskiego z 60. minuty, który trafił w poprzeczkę. Później nastąpił nagły zwrot akcji. Podopieczni Piotra Mosóra w siedemdziesiątej minucie meczu zdołali strzelić bramkę kontaktową. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Jan Nawotczyński, a skuteczną główką popisał się Patryk Modzelewski. Dosłownie dwie minuty później sędzia zawodów podyktował rzut karny po faulu Mianowicza na szarżującym w polu karnym Nawotczyńskim. Do wykonania jedenastki podszedł sam poszkodowany i strzałem tuż przy słupku nie dał szans na skuteczną interwencję Banasiakowi, który wprawdzie wyczuł intencje strzelca, ale nie zdołał sięgnąć piłki. Motywowani głośnym okrzykami z ławki rezerwowych warszawianie do samego końca spotkania podejmowali próby strzelenia trzeciego gola, dającego im remis, ale wynik meczu, mimo sporej nerwowości z obu stron, już do końcowego gwizdka sędziego nie uległ zmianie.

Już za tydzień Ząbkovia zakończy tegoroczne rozgrywki ligowe meczem ze Spartą Jazgarzew, która po rozegraniu czternastu kolejek zajmują dwunaste miejsce w tabeli z dorobkiem dwunastu punktów. W bieżącej kolejce jazgarzewianie bardzo wyraźnie, bo aż 0:5 przegrali wyjazdowe starcie z Józefovią Józefów. Natomiast w najbliższą środę 11 listopada, o godzinie 13.00 naszą drużynę czeka mecz w okręgowym pucharze, w którym jej przeciwnikiem będą rezerwy Polonii Warszawa.  

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Unia Warszawa 3:2 (3:0)

Ząbki, 07 listopad 2020 r. 

Widzów: 
Mecz bez udziału publiczności
Bramki: 
Sieński 4’, 38’, Grabowicz 27’ – Modzelewski 70’, Nawotczyński 73’ (k)
Skład Ząbkovia Ząbki: Banasiak - Mianowicz, Bystros, Szulakowski, Świerblewski – Szeliga (58’ Osoliński), Kowalczyk – Zych, Agnyziak (89’ Korczak), Grabowicz) – Sieński (67’ Michałek)
Skład Unia Warszawa: Stefankiewicz – Żewłakow (46’ Izdebski), Wróbel, Wolniewicz, Bieda (46’ Ziółkowski) – Nawotczyński, Nowakowski, Mydłowiecki, Sobota (89’ Budzich), Modzelewski (81’ Ziarek) – Parzyszek (58’ Mika)
Żółte kartki: Szeliga, Osoliński, Grabowicz (Ząbkovia) – Modzelewski, Wróbel (Unia)
Sędzia: Jakub Lewandowski (WS Warszawa)