Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
MISTRZOWIE JESIENI
MISTRZOWIE JESIENI

MISTRZOWIE JESIENI

ZĄBKI, 24.10.2020 

Zwycięstwem 3:0 ząbkowskiej drużyny zakończył się kolejny mecz rozegrany na Dozbud Arenie w Ząbkach w którym jej przeciwnikiem była jedenastka Mazura Karczew. Niestety w związku z restrykcjami wprowadzonymi w ramach walki z rozprzestrzenianiem się pandemii koronawirusa SARS CoV-19 Areny pustej i bardzo cichej. Bramki dla Ząbkovii strzelali kolejno Patryk Zych, Mikołaj Randak oraz Bartosz Wiśniewski. Trzy punkty zainkasowane w tym starciu pozwoliły Ząbkovii utrzymać zarówno fotel lider na półmetku rozgrywek, jak i dwupunktową przewagę nad drugą w tabeli Victorią Sulejówek, która dzień wcześniej, także na własnym boisku pokonała Okęcie Warszawa 8:0. Cztery trafienia w tym spotkaniu zapisał na swoim koncie Bartłomiej Szulim i po jednym czterech innych zawodników Victorii, ale co ciekawe gospodarze prowadzili do przerwy tylko dwoma bramkami, a prawdziwe strzelanie rozpoczęli dopiero po czerwonej kartce, którą ukarany został jeden z zawodników Ożarowianki. Na kolejnych pozycjach plasują się, ze stratą dziesięciu punktów do lidera Drukarz Warszawa, który na swoim boisku pokonał 5:0 Okęcie Warszawa oraz mające na koncie o jeden punkt mniej MKS Piaseczno, które w wyjazdowym starciu wygrało 4:1 ze Spartą Jazgarzew.


Wiele niepewności towarzyszyło przygotowaniom do tego meczu. Z jednej strony galopujący zarówno na terenie całego kraju, jak u nas na Mazowszu przyrost potwierdzonych testem przypadków zarażenia koronawirusem i artykułowane niemal przez cały ostatni tydzień zapowiedzi nowych rządowych regulacji z tym związanych. Z drugiej zaś dwa ostatnie odwołane mecze naszych sobotnich rywali i dostępne tu i ówdzie informacje, że było to spowodowane właśnie wykrytym w ich szeregach przypadkiem zarażenia. Ostatecznie do spotkania jednak doszło, ale jak już wspomniałem w związku z wprowadzonymi na terenie całej Polski obostrzeniami wynikającymi z wprowadzenia tzw. „czerwonej strefy” zostało ono rozegrane bez udziału publiczności. Być może właśnie ta aura niepewności oraz docierające z niemal każdej strony katastroficzne wizje dalszego rozwoju sytuacji, przyczyniła się w jakiś sposób do nerwowości wykazywanej na boisku przez zawodników obydwu drużyn. Przez większość czasu gry trenerzy rywalizujących drużyn skupiać musieli swoje wysiłki na „wyciszaniu” i uspokajaniu podopiecznych, którzy momentami zamiast grać w piłkę wdawali się w dyskusje zarówno między sobą, jak i z arbitrem zawodów. Jeżeli zaś chodzi o samą rywalizację to lepiej w nią weszła nasza drużyna. Grając szybko i pomysłowo w okolicach pola karnego karczewian potrafiła sobie stworzyć kilka sytuacji do strzelanie gola, ale do pewnego momentu brakowało jej skuteczności. Pierwszy przed szansą na „otworzenie wyniku” stanął już w ósmej minucie meczu Mikołaj Randak, który po dwójkowej akcji z Erykiem Agnyziakiem znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, ale nie trafił w światło bramki. Kilka minut później w podobnej sytuacji Patryk Zych źle przyjął piłkę i szansa przepadła. To co nie udało mu się z akcji, ząbkowski pomocnik „nadrobił” ze stałego fragmentu gry. Perfekcyjnie wykonał rzut wolny z odległości ok. dwudziestu metrów podyktowana za faul na szarżującym w pole karne Krystianie Mianowiczu. „Spadający liść” posłany w kierunku bramki strzeżonej przez Damiana Cybulko dotykając jeszcze delikatnie poprzeczki, absolutnie poza jego zasięgiem trafił do siatki. Późniejsze minuty pierwszej części gry to kolejne ataki podopiecznych Piotra Dziewickiego, ale efektów bramkowych niestety już zabrakło. Miał swoją kolejną szansę Zych, ale trafił tylko w słupek, miał Randak, ale po raz kolejny przestrzelił w doskonałej sytuacji, miał też Tomasz Sieński, ale po dośrodkowaniu z prawej strony boiska źle się złożył do strzału i nawet nie trafił w piłkę.

Początkowe minuty drugiej części gry wyglądały zupełnie inaczej. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego podeszli nieco wyżej z pressingiem i potrafili kilkakrotnie zagrozić bramce strzeżonej przez Mateusz Matrackiego. Głównie za sprawą szybkich skrzydłowych, skutecznie „przepychającego” się z naszymi obrońcami Marcina Raszki oraz wspomagającego go dynamicznymi wejściami w nasze pole karne Daniela Zembola. Sytuacja na dobrą sprawę uspokoiła się dopiero w momencie, gdy naszej drużynie udało się strzelić drugą bramkę. Po dalekim wybiciu piłki przez naszego bramkarza, do boku strącił ją głową Bartosz Wiśniewski, a do siatki mocnym strzałem pod poprzeczkę trafił Randak. Później dominacja ząbkowian była bezdyskusyjna, a jej efektem było kolejne trafienie, którego autorem był Wiśniewski. Okoliczności jej strzelenia były jednak dość nietypowe, bo padła po wrzucie piłki zza linii autowej. Ząbkowski pomocnik sprytnie wyprzedził w polu karnym próbującego interweniować Dawida Majchrzyka i sytuacyjnym płaskim strzałem posłał piłkę do siatki.

Zgodnie z terminarzem rozgrywek właśnie zakończyła się runda jesienna rozgrywek sezonu 2020/21, której Ząbkovia Ząbki z dorobkiem trzydziestu czterech punktów została mistrzem. Nie zakończyło się jednak granie w tym roku kalendarzowym. Po dwutygodniowej przerwie rozgrywki zostaną wznowione, aby rozegrać awansem dwie kolejki wiosenne oraz dokończyć fazę eliminacyjną Pucharu Polski na szczeblu okręgu warszawskiego, gdzie w grze pozostała jeszcze nietypowa liczba siedmiu(?!) drużyn. Naszą drużynę czekają zatem ligowe spotkania w Ząbkach z Unią Warszawa (7 listopada) i wyjazdowe ze Spartą Jazgarzew (14 listopada) oraz mecz w pucharze, w którym przeciwnik jeszcze nie został wylosowany, ale z całą pewnością mecz odbędzie się w środę 11 listopada o godzinie 13.00.

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Mazur Karczew 3:0 (1:0)

Ząbki, 24 październik 2020 r. 

Widzów: 
Mecz bez udziału publiczności
Bramki: 
Zych 28’, Randak 74’, Wiśniewski 87’
Skład Ząbkovia Ząbki: Matracki - Mianowicz, Augustyniak, Kokot, Szulakowski – Budek (86’ Sobieszczański), Szeliga – Zych (71’ Grabowicz), Agnyziak (57’ Świerblewski), Randak (76’ Bystros) – Sieński (57’ Wiśniewski)
Skład Mazur Karczew: Cybulko – Pielak (89’ J. Trzaskowski), Piekut (51’ Kozakiewicz), Celiński, Staluszka - Zembol, Koriażnow (80’ Majchrzyk) – Dąbrowski (66’ Flis), Kociszewski, M. Trzaskowski (57’ Wojtasik) – Raszka (74’Bąk)
Żółte kartki: Augustyniak, Budek, Świerblewski (Ząbkovia) – M. Trzaskowski, Piekut, Celiński, Kozakiewicz (Mazur)
Czerwona kartka: Piotr Celiński – 81’ (za dwie żółte kartki)
Sędzia: Michał Borkowski (WS Warszawa)