Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
DO PRZERWY 0:1
DO PRZERWY 0:1

DO PRZERWY 0:1

ZĄBKI, 08.08.2020 

Zwycięstwem 3:1 zakończył się kolejny mecz Ząbkovii w ramach centralnej grupy IV-ligowych zmagań na Mazowszu, w którym rywalem naszej drużyny był tegoroczny beniaminek tych rozgrywek Sparta Jazgarzew. Bramki dla ząbkowian padły w drugiej części spotkania, po szalenie efektownych  uderzeniach Eryka Agnyziak, Tomasza Sieńskiego oraz Patryka Zycha, natomiast trafienie dla gości, dające im prowadzenia do przerwy było dziełem Kamila Kaprowicza.

Komplet punktów wywalczonych w dwóch kolejkach i korzystna różnica bramek daje naszej drużynie pozycję lidera, a za jej plecami, także z sześcioma punktami plasuje się Escola Varsovia Warszawa, która pokonała w wyjazdowym meczu rezerwy drugoligowego Znicza Pruszków. Kolejne miejsca, z dorobkiem czterech punktów zajmują Victoria Sulejówek, po okazałym (6:1) zwycięstwie z warszawską Unią oraz Mazur Karczew, który w meczu wyjazdowym pokonała 2:1 KS Raszyn. Niestety, w związku z zagrożeniem epidemiologicznego nie zostały rozegrane dwa spotkania naszej grupy. O sytuacji z zeszłotygodniowego meczu w Markach pisałem w zapowiedzi, stąd nie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, że mecze dotychczasowego lidera MKS-u Piaseczno z Józefovią Józefów oraz Marcovii Marki z Okęciem Warszawa zostały przełożone na inne terminy. Na dzień dzisiejszy nie zostały one jeszcze określone.

Tytułowe nawiązanie do bardzo popularnej „w czasach słusznie minionych” książki dla młodzieży autorstwa Adama Bahdaja nie jest do końca przypadkowe. Zupełnie bezwiednie właśnie tej treści notatkę, z dopiskiem „niestety” uczyniłem po zakończenie pierwszej części spotkania. A wcale tak być nie musiało. Pierwszy kwadrans tego meczu przebiegał pod wyraźnie dyktando naszej drużyny. Już w pierwszej minucie meczu ząbkowianie mogli wyjść na prowadzenie, gdyby po dośrodkowaniu Damiana Świerblewskiego z prawej strony boiska Eryk Agnyziak nie minął się z piłką będąc kilka metrów od bramki. Trzy minuty później przed szansą stanął z kolei Patryk Zych, który po doskonałym prostopadłym podaniu z głębi pola Bazylego Kokota stanął oko w oko z bramkarzem gości Almirem Erdenem, ale ostatecznie przegrał ten pojedynek strzelając zbyt lekko. Doskonałych sytuacji na zdobycie prowadzenia w tym okresie było więcej, ale… w pewnym momencie się one skończyły. Podopieczni Michała Tarasa po kilkunastu minutach wyraźnie przystosowali się do warunków gry i obraz meczu zaczął się powoli zmieniać. Gościom coraz częściej udawało się przedostać z piłką na przedpole bramki Mateusza Matrackiego i zaczęli dochodzić do sytuacji strzeleckich. Pierwszym poważnym dzwonkiem ostrzegawczym dla naszej defensywy była sytuacja z 24 minuty meczu, gdy po dośrodkowaniu Jana Krawczyka z prawej strony boiska zupełnie niepilnowany w polu karnym Kamil Kaprowicz strzelając głową nie trafił w bramkę z odległości kilku metrów. Ten sam zawodnik nie pomylił się jednak kwadrans później, gdy po akcji tym razem lewą stroną boiska, zapoczątkowanej przez Mateusza Wysockiego w naszym polu karnym doszło do sporego zamieszania, w którym najwięcej sprytu wykazał właśnie napastnik gości i z kilku metrów mocnym strzałem ulokował piłkę w siatce. Niestety, do przerwy 0:1.

Nie wiem co powiedział w szatni swoim podopiecznym trener Marek Gołębiewski, ale słowa te okazały się dla nich szalenie motywujące. Akcje ofensywne ząbkowian z każdą minutą drugiej części spotkania nabierały coraz większego rozmachu i stawały się groźniejsze i jak się okazało na efekty tego sposobu gry nie trzeba było zbyt długo czekać. W 50 minucie akcja oskrzydlająca Konrada Budka prawą stroną boiska zakończona została dośrodkowaniem w pole karne, gdzie delikatnie głową piłkę do tyłu zgrał Zych, a z linii pola karnego pod poprzeczkę „przymierzył” Agnyziak, Pięć minut później miała miejsce równie składna akcja naszego zespołu. Piłkę na skraj pola karnego „podciągnął” Michała Dobkowski, podał do środka do Agnyziaka, a ten piętą wyłożył piłkę na strzał Tomaszowi Sieńskiemu, który zza linii pola karnego płaskim uderzeniem po raz drugi pokonał Erdena. Wynik spotkania w ostatniej minucie podstawowego czasu gry ustalił Zych, który popisał się efektownym strzałem pod poprzeczką po dokładnym podaniu od Maksymiliana Korczaka.

Już w najbliższą sobotę Ząbkovię, w ramach trzeciej kolejki spotkań czeka wyjazdowe starcie z Józefovią Józefów, która w pierwszej kolejce pokonała 1:0 w meczu wyjazdowym Spartę Jazgarzew, a w drugiej miała wolny termin po odwołaniu spotkania z Piasecznem. Aktualnie beniaminek z Józefowa zajmuje ósmą pozycję w tabeli.

***

Na koniec chciałbym wspomnieć o roszadzie, która po sobotnim spotkaniu nastąpiła na ławce trenerskiej naszej drużyny. Trenera Marka Gołębiewskiego, który pracował w Ząbkach od stycznia bieżącego roku, a w ostatnich dniach podpisał kontrakt z drugoligową Skrą Częstochowa, zastąpi w tej roli Piotr Dziewicki. Życzymy sukcesów!

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Sparta Jazgarzew 3:1 (0:1)

Ząbki, 08 sierpień 2020 r. 

Widzów: 
ok. 150
Bramki: 
Agnyziak 50’, Sieński 56’, Zych 90’ – Kaprowicz 40’

Skład Ząbkowia Ząbki: Matracki – Budek (78’ Szeliga), Kokot, Augustyniak, Bystros – Osoliński (46’ Muniak), Kowalczyk (46’ Dobkowski) – Świerblewski (80’ Randak), Agnyziak (76’ Korczak), Zych – Sieński (89’ Lewandowski).
Skład Sparta Jazgarzew: Erden – Zająć (80’ Wieśniak), Domański, Gajownik (66’ Gałązka), Jaskólski – Wysocki (60’ Choroś), Kansik, Pominatsku (72’ Bobowski), Wójcik, Krawczyk (46’ Kubat) – Kaprowicz.
Żółte kartki: Kokot, Bystros (Ząbkovia) – Jaskólski, Bobowski (Sparta).
Sędzia: Patryk Grzeszczyk (WS Warszawa)