Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
UWAGA NA SŁOWA!
UWAGA NA SŁOWA!

UWAGA NA SŁOWA!

ZĄBKI, 05.10.2019 

Zwycięstwem 2:0 zakończył się kolejny mecz naszej drużyny rozegrany na Dobud Arenie w Ząbkach. w którym jej rywalem była Korona Ostrołęka. Bramki dla Ząbkovii strzelili Damian Świerblewski oraz Piotr Augustyniak. Szesnaście punktów wywalczonych w dziewięciu dotychczas rozegranych meczach nadal plasuje naszą drużynę na szóstym miejscu w tabeli, ale do sześciu „oczek” zmalała strata do lidera.

Na pierwszym miejscu w tabeli nadal pozostaje stołeczny Hutnik, ale po dotkliwej porażce poniesionej w Przasnyszu, gdzie ulegli tamtejszemu MKS-owi 0:4, konkurencja zaczęła się do nich zbliżać. Tylko jeden punkt straty notuje aktualnie Drukarz Warszawa, który w meczu wyjazdowym zdołał pokonać Świt Staroźreby 1:0, po bramce strzelonej w ostatnich minutach spotkania, a trzy traci Huragan Wołomin, po raczej dość niespodziewanym „domowym” remisie 1:1 z KS Łomianki. Bezpośrednio przed naszą drużyną w tabeli plasują się drużyny MKS-u Przasnysz oraz Mazovii Mińsk Mazowiecki z jednym punktem przewagi.

Powiem szczerze, że już dawno nie wracałem z żadnego meczu naszej drużyny aż tak zdeterminowany, żeby coś szybko sprawdzić. I żeby była jasność, wcale nie chodziło mi o jakiś materiał porównawczy w zakresie „kosmicznego” poziomu spotkania, czy też genialnych zagrań graczu obydwu drużyn, bo tego typu elementów raczej nie dostrzegłem. Chciałem mianowicie sprawdzić przepisy gry w piłkę nożną w zakresie napominania graczy i wykluczania ich z gry. Pretekstem do tego typu działań była sytuacja z 29 minuty meczu, gdy bezpośrednią czerwoną kartką ukarany został doświadczony pomocnik ostrołęckiej drużyny – Artur Trzaska. Odniosłem wrażenie, że zupełnie z niczego, nie widziałem faulu, ale jak się okazało… wcale widzieć nie musiałem, bo z wysokości trybun nie miałem szansy usłyszeć słów których użył. Faul wcale nie jest potrzebny, żeby „wylecieć z boiska”, bo zgodnie z zasadami gry: Zawodnik, zawodnik rezerwowy lub inna osoba przebywająca na ławce rezerwowych zostaje wykluczony z gry, jeżeli popełnia jakiekolwiek z następujących przewinień: • pozbawia drużynę przeciwną bramki lub realnej szansy zdobycia bramki, zagrywając rozmyślnie piłkę ręką (nie dotyczy bramkarza we własnym polu karnym), • pozbawia realnej szansy zdobycia bramki przeciwnika poruszającego się w kierunku bramki zawodnika przewiniającego, popełniając przewinienie karane rzutem wolnym (z uwzględnieniem przypadków ujętych poniżej), • popełnia poważny, rażący faul, • pluje na przeciwnika lub inną osobę, • zachowuje się gwałtownie, agresywnie, • używa ordynarnego, obelżywego, obraźliwego języka i/lub gestów, • otrzymuje drugie napomnienie w tych samych zawodach. Zawodnik, zawodnik rezerwowy lub inna osoba przebywająca na ławce rezerwowych, która została wykluczona z gry, musi opuścić bezpośrednie otoczenie pola gry oraz strefę techniczną.

Nie wiem co powiedział zawodnik z Ostrołęki, ale jak widać, słowa potrafią być w piłce nożnej bardzo niebezpieczne. W drugiej połowie meczu miał okazję się o tym przekonać także trener gości Łukasz Pokora, którego sędzia zawodów ukarał żółtą kartką za komentowanie swojej pracy. 

Sam mecz, jak już nieco wcześniej wspomniałem nie był wielkim widowiskiem, do czego w dużej mierze przyczyniła się drużyna gości. Zarówno przed, jak i po czerwonej kartce, którą został ukarany Trzaska preferowali raczej defensywny wariant gry, z rzadka tylko próbując wyprowadzić szybki kontratak. Nasza drużyna zmuszona do ataku pozycyjnego, także niezbyt często w pierwszej połowie dochodziła do sytuacji strzeleckich, a gdy już przed szansą stawali Bartosz Wiśniewski, Damian Świerblewski czy też Eryk Agnyziak, nad podziw skutecznie bronił stojący między słupkami ostrołęckiej bramki Maciej Kowalski, a w przypadku strzału ostatniego z wymienionych naszych graczy, z pomocą przyszedł mu dodatkowo słupek. Po zmianie stron poziom determinacji naszych zawodników w zakresie strzelenia gola rósł z każdą upływającą minutą. W 52 minucie Karol Szeliga, po podaniu Agnyziaka w dogodnej sytuacji uderzył z kilku metrów nad poprzeczką, pięć minut później Agnyziak ponownie „ostemplował” słupek, po upływie kolejnych trzech minut strzał Świerblewskiego z linii bramkowej wybił jeden z ostrołęckich obrońców… i tak do 77 minuty meczu. Wówczas błyskawiczne wykonanie rzutu wolnego przez faulowanego wcześniej Agnyziaka, tak zaskoczyło graczy gości, że Przemysław Szulakowski miał na prawym skrzydle bardzo dużo miejsca, czasu i swobody, aby dokładnie dośrodkować do stojącego na wprost bramki Świerblewskiego, którego strzał w końcu znalazł drogę do siatki. Wynik meczu ustalił skuteczną „główką” Piotr Augustyniak, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartosza Osolińskiego.

Już w najbliższą sobotę naszej drużynie przyjdzie rywalizować w spotkaniu wyjazdowym z kolejnym z tegorocznych beniaminków – Świtem Staroźreby, który z dorobkiem siedmiu punktów zajmuje dwunaste miejsce w tabeli, a w ostatniej kolejce, także grając przed własną publicznością przegrał z warszawskim Drukarzem 0:1.

Krzysztof Krajewski


Ząbkovia Ząbki – Korona Ostrołęka 2:0 (0:0)

Ząbki, 5 pażdziernik 2019 r. 

Widzów: 
ok. 150
Bramki: 
Świerblewski 77’, Augutyniak 83’

Skład Ząbkovia Ząbki:
AMatracki – Szulakowski, Dadacz, Augustyniak, Ostrowski (76’ P. Szeliga) – K. Szeliga (63’ Osoliński), Budek – Świerblewski (87’ Pilichowski), Agnyziak (87’ Kozik), Wiśniewski (79’ M. Grabowicz) – Cichowski
Skład Korona Ostrołęka:
Kowalski – Karczewski, Jastrzębski, Borkowski, Ludwiczak (83’ Siurnicki) – Trzaska, Zalewski (87’ Puchalski) – Krzewski (50’ Płomiński), Tarnowski, Kwaczreliszwili (73’ Turek) – Grabowski
Żółte kartki:
Budek, Augustyniak (Ząbkovia) – Pokora – trener, Grabowski (Korona)
Czerwone kartki:
Trzaska (29’– bezpośrednia za „słowa”), Budek (90’ – za dwie żółte kartki)
Sędzia:
Krzysztof Korycki (WS Warszawa)