Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
IDZIE MŁODOŚĆ!
IDZIE MŁODOŚĆ!

IDZIE MŁODOŚĆ!

GOSTYNIN, 01.06.2019 

Zwycięstwem 3:1 zakończył się przedostatni w obecnym sezonie wyjazdowy mecz naszej drużyny, rozgrywany tym razem w Gostyninie. Bramki dla Ząbkovii w rywalizacji z tamtejszym Mazurem strzelili kolejno debiutujący w podstawowym składzie, zaledwie szesnastoletni Kacper Grabowicz, Cezary Nowiński oraz Przemysław Bella, a honorowe trafienie dla gospodarzy było dziełem Konrada Popławskiego.

Porównując podstawą jedenastkę naszego zespołu z kilku ostatnich spotkań z tą która wybiegła na murawę stadionu w Gostyninie trudno nie dostrzec pewnych zmian. Trener Michał Pulkowski przy ustalaniu składu musiał uwzględnić brak możliwości występu pauzujących za kartki Piotra Augustyniaka i Krystiana Lewandowskiego, a dodatkowo w ataku dał szansę występu od pierwszych minut Kacprowi Grabowiczowi (rocz. 2003), który przed tygodniem w meczu z Koroną Ostrołęka zanotował bardzo obiecujący seniorski debiut. Od pierwszego gwizdka sędziego nasza drużyna osiągnęła wyraźną przewagę w środku pola, ale w bezpośrednim sąsiedztwie pola karnego gospodarzy ta przewaga aż tak widoczna już niestety nie była. Zawodnicy Mazura dość łatwo radzili sobie z blokowaniem naszych atakujących i wybijaniem piłek w pole, ale jak się okazało tylko do czasu. W 18 minucie meczu piłkę, którą jeden ze środkowych obrońców Mazura wybił zbyt krótko przejął Przemysław Szulakowski i podał na prawe skrzydło, gdzie w pełnym biegu opanował ją Damian Świerblewski, podciągnął kilka metrów i wycofał na dziesiąty metr do Grabowicza, któremu pozostało tylko trafić w bramkę, aby strzelić pierwszego gola na seniorskich boiskach. Zadanie wykonał perfekcyjnie i ząbkowianie objęli zasłużone prowadzenie. Sformułowania „zasłużone” użyłem celowo, gdyż po jej zdobyciu gra naszej drużyny uległa radykalnej metamorfozie. Można powiedzieć, że mniej skupiona była na zdobywaniu terenu i w konsekwencji, kto wie, być może kolejnych goli, a bardziej na samym fakcie posiadaniu piłki. W efekcie tego typu działań cierpliwie czekającym na przechwyty gospodarzom kilka razy udało się wyprowadzić ciekawe akcje i poważnie zagrozić naszej bramce. O ile jednak strzały Michała Patory i Bartosza Komorowskiego okazały się minimalnie niecelne, o tyle w 35 minucie meczu sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny po faulu naszego bramkarza na próbującym finalizować dośrodkowanie z rzutu wolnego Patory strzałem głową Konradzie Popławskim. Do wykonania „jedenastki” podszedł sam poszkodowany, ale Mateusz Matracki zdołał jego strzał obronić. Niestety nie był to koniec kłopotów naszej drużyny, gdyż dosłownie dwie minuty później prawą stroną boiska ponownie „przedarł” się Patora i tym razem, po jego dośrodkowaniu w pole karne Popławski zrehabilitował się za zmarnowanie karnego i pewnie skierował piłkę do siatki.

W przerwie trener naszej drużyny dokonał aż trzech zmian i efekty przyszły dość szybko. Już pierwsza akcja po zmianie stron zapoczątkowana podaniem ze środka pola Daniela Nawrockiego, kontynuowana „wrzutką” z prawego skrzydła w pole karne Świerblewskiego i zakończona strzałem głową Cezarego Nowińskiego pozwoliła ząbkowianom ponownie cieszyć się z prowadzenia. Później mieliśmy wiele składnych akcji naszego zespołu, z których na pewno na dłużej pozostanie w mojej pamięci efektowny rajd Nowińskiego prawym skrzydłem oraz uderzenie Nawrockiego w poprzeczkę. Ostateczny wynik spotkania ustalił Przemysław Bella kierując głową piłkę do siatki po doskonałym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wojciecha Pilichowskiego (rocz. 2001). Warto odnotować fakt, że nie było to ani pierwsze, ani ostatnie tego typu dośrodkowanie tego młodego zawodnika, który notował już epizodyczne występy w „dorosłej” drużynie. Niestety jego pozostałych podań nasi zawodnicy nie zdołali przełożyć na kolejne zdobycze bramkowe. Muszę także wspomnieć, że przez ostatnie dziesięć minut spotkania ząbkowskiej bramki strzegł kolejny debiutant w naszej drużynie, urodzony w roku 2003 Kamil Ptak, który zastąpił między słupkami Matrackiego. Idzie młodość!

W tym samym czasie gdy nasza drużyna grała w Gostyninie, na stadionie w Wołominie doszło do bezpośredniego starcia o udział w barażach o awans do III ligi, w którym Huragan podejmował wicelidera z Przasnysza i ostatecznie w dramatycznych okolicznościach zdołał  wywalczyć remis. W pomeczowej wypowiedzi, którą znalazłem na stronie internetowej klubu z Wołomina trener Sergiusz Wiechowski tak opisał boiskowe wydarzenia: „Pierwsza połowa nie ułożyła się dla nas korzystnie, a Przasnysz wykorzystał swoje szanse i myślę, że mógł mieć jeszcze jedną i gdyby strzelił na 3:0, to przed przerwą mogło być już pozamiatane. Tak się jednak nie stało i zostaliśmy w grze. Po zmianie stron niestety początek w naszym wykonaniu był nieco nonszalancki, co spowodowało, że goście podwyższyli na 3:0 i chwilę później popisali się trafieniem w słupek, Moim zdaniem mógł to być rozstrzygający moment, a czwarta bramka by przesądziła o braku możliwości mentalnego podniesienia się w dalszej części meczu. Cały zespół włożył naprawdę dużo serca, ambicji i determinacji w to, żeby osiągnąć korzystny wynik jakim był w konsekwencji remis 3:3...” Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Ząbkovia traci do Huraganu cztery punkty, a do MKS-u Przasnysz - dwa.

W najbliższą sobotą o godzinie 17.00 na Dozbud Arenie w Ząbkach gościć będziemy jedenastkę Wkry Żuromin, która aktualnie zajmuje ósme miejsce w tabeli, a w tej kolejce bez większych problemów pokonała przed własną publicznością 4:0 Mławiankę Mława. Za dwa tygodnie wyjazdowym spotkaniem z Kasztelanem Sierpc ząbkowianie zakończą sezon 2018/19. Tegoroczny beniaminek zawzięcie walczy o uniknięcie degradacji i w tej serii spotkań pokonał w meczu wyjazdowym Drukarza Warszawa 2:0.

Krzysztof Krajewski

Mazur Gostynin – Ząbkovia Ząbki 1:3 (1:1)

Ząbki, 1 czerwiec 2019 r. 

Widzów: 
ok. 100
Bramki: 
Popławski 38’ – Grabowicz 18’, Nowiński 47’, Bella 77’

Skład Mazur Gostynin:
Kurek – Matecki, Dutkiewicz (46; Budnicki), Konwerski, Wiśniewski (72’ Szczerbak) – Skupiński, Patora – Dobieński, Popławski, Przybylski,Komorowski
Skład Ząbkovia Ząbki:
Matracki (80’ Ptak) – Szulakowski, Dadacz, Bella, Wybraniec (46’ Pilichowski) – Tokaj, Barzyc (46’ Nawrocki) – Świerblewski (65’ Przygoda), Nowiński(65’ Makuch), Balcer (46’ Kokoszewski) – Grabowicz (60’ Szeliga)
Żółte kartki:
Patora, Wiśniewski (Mazur) – Nawrocki (Ząbkovia)
Sędzia:
Krzysztof Mendes (WS Warszawa)