Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
FIASKO CAŁEGO MISTERNEGO PLANU
FIASKO CAŁEGO MISTERNEGO PLANU

FIASKO CAŁEGO MISTERNEGO PLANU

ZĄBKI, 22.04.2017r. Spotkanie rozegrane w ramach 27 kolejki IV ligi grupy północnej pomiędzy Dolcanem Ząbki i Hutnikiem Warszawa zakończyło się porażką naszej drużyny 1:3.

Po dwóch trafieniach Kamila Wiśniewskiego oraz jednym Pawła Tarnowskiego, który jeszcze w rundzie jesiennej grał w barwach Dolcanu, goście z Bielan prowadzili już trzema bramkami. Honorowego gola dla naszej drużyny strzelił na kilka minut przed końcem spotkania Adrian Żukiewicz, wykorzystując podanie Bartosza Wybrańca.

Nadzwyczajną mobilizację kibiców i kilkutygodniowe przygotowania do jedynego w tej rundzie meczu rozgrywanego na stadionie w Ząbkach przy sztucznym oświetleniu można krótko podsumować słynnym cytatem Siary z filmu „Kilerów 2-óch”, który pozwoliłem sobie sparafrazować w tytule tego materiału. W założeniach przedmeczowych i kibicowskich marzeniach to spotkanie miało być powtórką z jesiennego meczu rozgrywanego w podobnych „okolicznościach przyrody” z Mazovią Mińsk Mazowiecki, który ząbkowianie pewnie i efektownie wygrali. Niestety nie było.

Zadecydowały o tym kardynalne błędy w obronie, po których zawodnicy gości dochodzili do idealnych sytuacji strzeleckich i część z nich potrafili wykorzystać. Napisałem kardynalne, bo doprawdy nie wiem, jak można inaczej nazwać sytuację po której „Hutnicy” strzelili pierwszego gola. Po wrzucie z autu Maksymilian Vogtman miał tyle czasu, że zdołał przyjąć piłkę, odwrócić się i podać na wolne pole do Kamila Wiśniewskiego, który będąc w sytuacji sam na sam z Jackiem Kozaczyńskim pewnie posłał piłkę do siatki. Trudno się dziwić miał bardzo dużo czasu i niestety w żaden sposób nie był niepokojony przez naszych obrońców.

Niemal bliźniaczo wyglądała akcja po której goście strzelili gola numer trzy. Spod linii bocznej podawał Wiśniewski, a oko w oko z Kozaczyńskim stanął Paweł Tarnowski. Także w tym przypadku w jego pobliżu nie było żadnego z naszych zawodników, a celnie uderzył z linii pola karnego. W międzyczasie Wiśniewski strzelił swoją drugą tego dnia bramkę, ponownie po podaniu Vogtmana i na trybunach zrobiło się bardzo nieprzyjemnie. Nastoje, o ile to w ogóle było możliwe pogorszyły się jeszcze bardziej po godzinie gry, kiedy za bezsensowny faul na Adrianie Cuchu z boiska „wyleciał” ukarany czerwoną kartką Piotr Augustyniak.

Należy wspomnieć, że pomiędzy pierwszym a trzecim golem dla „Dumy Bielan” zawodnicy Dolcanu stworzyli sobie kilka okazji strzeleckich. Na drodze do celu stanęła jednak skuteczność, a raczej jej brak. Najpierw Marcin Stańczyk z ostrego kąta posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, potem Filip Hrynkiewicz przejął piłkę podawaną przez obrońców Hutnika do bramkarza, ale główkował minimalnie obok słupka.

O dziwo kolejne sytuacje zaczęły się pojawiać dopiero gdy nasza drużyna grała w „dziesiątkę”. Być może wynikało to z taktyki przyjezdnych, być może z determinacji naszych zawodników, ale ostatnie dwadzieścia minut spotkania przebiegało pod ich dyktando. Raz za razem pod bramką Karola Pasturczyka dochodziło do groźnych spięć. Okazje do oddania strzału mieli Stańczyk, Patryk Szeliga oraz Krajewski. Każdą z tych sytuacji przy nieco większej koncentracji i odrobinie szczęścia można było wykorzystać. Po wejściu na boisko sporo „wiatru na skrzydłach” robił Paweł Barzyc. Wszystko na nic. Okazało się, że najwięcej przytomności umysłu pod bramką przyjezdnych zachował Adrian Żukiewicz, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bartosza Wybrańca zdołał umieścić piłkę w siatce. Niestety miało to miejsce pięć minut przed końcem meczu i jego trafienie okazało się tylko golem honorowym. Naprawdę szkoda, bo na boisku nie było widać aż takiej różnicy klasy, aby przegrywać mecz w tak bezdyskusyjny sposób. Decydujące jak wspomniałem wcześniej były „szkolne” błędy w obronie, które owszem mogą się zdarzyć, ale nie mogą być aż tak nagminne jak w spotkaniu z „Hutnikami”.

Krzysztof Krajewski

Dolcan Ząbki – Hutnik Warszawa 1:3 (0:1)

Ząbki, 22 kwietnia 2017 r. 

Widzów: 
ok. 220
Bramki: 
Żukiewicz 86. – Wiśniewski 10’, 49’, Tarnowski 54’
Skład Dolcan Ząbki: Kozaczyński – Szulakowski, Żukiewicz, Dadacz, Latos – Hrynkiewicz (46' Wybraniec), Bochenek (35' Szeliga), Stańczyk, Augustyniak, Krajewski (74’ P. Barzyc) – R. Barzyc (46’ Nowacki).
Skład Hutnik Warszawa: Pasturczyk – Górecki, Nowik, Pracki, Wielgosz – Tarnowski (64’ Szala), Cuch, Szczęch (75’ Podsiadło), Wiśniewski – Vogtman (79’ Kowalski), Mierzejewski (87’ Turko).
Żółte kartki: Szulakowski, Stańczyk (Dolcan) - Pracki (Hutnik)
Czerwona kartka: Piotr Augustyniak 60’ – bezpośrednia za faul
Sędzia: Krzysztof Mendes (WS Warszawa)