Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Remis z Sandecją
Remis z Sandecją

Remis z Sandecją

W meczu 29. kolejki I ligi Dolcan zremisował na własnym boisku z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Gospodarze przez pół godziny grali w dziesiątkę,a bramkę stracili pięć minut przed końcem spotkania.

Sandecja znając wynik meczu ŁKSu z Pogonią chciała zwyciężyć w Ząbkach i odskoczyć obu klubom. Od początku meczu goście zdecydowanie ruszyli na bramkę gospodarzy. Dolcan ustawił się na własnej połowie i mądrze się bronił. Niespodziewanie w 15. minucie na prowadzenie wyszli ząbkowianie. Wrzutkę w pole karne Piotra Kosiorowskiego wykorzystał Jakub Kabala i strzałem głową pokonał Mariusza Różalskiego. Nienajlepiej przy bramce zachował się bramkarz gości, który nie wyszedł zdecydowanie do podania Kosiorowskiego. Po golu Dolcan jeszcze bardziej się cofnął, a przewaga Sandecji rosłała. Jednak mimo tego, że goście utrzymywali się długo przy piłce nie potrafili stworzyć sobie chociaż jednej klarownej sytuacji. Najbliżej doprowadzenia do remisu zespół z Nowego Sącza był w 43. minucie. Wtedy po rzucie rożnym bliski zdobycia bramki samobójczej był Kabala.
W przerwie trener Dariusz Wójtowicz dokonał dwóch zmian. W miejsce Arkadiusza Aleksandra i Martina Hlouska pojawili się Grzogorz Kmiecik i Madrin Piegzik. Obaj rezrwowi ożywili grę przyjezdnych. Dziesięć minut po wznowieniu gry dobrze dośrodkował Piegzik, ale strzał Dariusza Gawęckiego był za lekki. Chwilę póżniej w podobnej sytuacji znalazł się Kmiecik. Jednak znowu pojedynek z zawodnikiem Sandecji wygrał Rafał Misztal. W 58. minucie drugą żółta, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Marcin Hirsz. Na konferencji pomeczowej trener Dariusz Kubicki mówił, że Hirsz obiecał mu w przerwie że nie dostanie drugiej kartki. Jak się okazało obrońca słowa nie dotrzymał. W 65. minucie mogło być po meczu. Znakomite podanie z głębi pola od Kosiorowskiego otrzymał Ziajka. Skrzydłowy Dolcanu niewykorzystał sytuacji sam na sam z Różalskim. Kwadrans przed końcem kolejnej kontry nie wykorzystali gospodarze. Tym razem bliski strzelenia drugiego gola dla miejscowych był Andrzej Strtowicz. Rezerwowy napastnik Dolcanu ograł jednego obrońcę i kiedy wydawało się, że zaraz pokona bramkarza gości jego strzał w ostatniej chwili zablokował Jano Frohlich. Kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą zwycięstwo do końca Sandecja zdobyła bramkę. Strzałem z ok. pietnastu metrów Misztala pokonał Rudolf Urban. W końcówce było więcej kłótni piłkarzy z sędzią niż groźnych sytuacji. Po meczu bardzo zdenerwowany był trener Wójtowicz na Patara Borovicanina. Obrońca Sandecji już po końcowym gwizdku otrzymał swoją czwartą żółtą kartkę w sezonie i nie zagra w następnym meczu.
 

Dolcan Ząbki - Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)
1:0 Jakub Kabała (15.)
1:1 Rudolf Urban (85.)

Dolcan: Rafał Misztal - Robert Stawicki, Mariusz Unierzyński, Marcin Hirsz, Marcin Korkuć - Piotr Kosiorowski, Sebastian Ziajka (86. Marcin Stańczyk), Hubert Robaszek, Michał Zapaśnik (64. Andrzej Stretowicz) - Jakub Kabala (58. Mateusz Pawłowicz), Przemysław Grajek.
Sandecja: Mariusz Różalski - Marcin Makuch, Ján Fröhlich, Rafał Jędrszczyk, Peter Borovićanin - Cheikh Tidiane Niane (72. Sebastian Janik), Michał Jonczyk, Dariusz Gawęcki, Rudolf Urban, Martin Hloušek (46. Madrin Piegzik) - Arkadiusz Aleksander (46. Grzegorz Kmiecik).
żółte kartki: Marcin Hirsz, Jakub Kabała - Ján Fröhlich, Rafał Jędrszczyk, Grzegorz Kmiecik, Rudolf Urban, Petar Borovican.
czerwona kartka: Marcin Hirsz (57. druga żółta).
sędziował: Rafał Greń (Rzeszów).