Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Niespodzianka w Ząbkach
Niespodzianka w Ząbkach

Niespodzianka w Ząbkach

Dolcan Ząbki przegrał drugi mecz z rzędu. Tym razem podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego nie sprostali Motorowi Lublin. Przedostatni zespół I ligi wygrał w Ząbkach po bramce Wojciecha Białka w 29 minucie meczu.

Po porażce z Wartą 1:2 Dolcan miał idealną okazje na rehabilitacje. Do Ząbek przyjechał Motor Lublin, który zajmował przedostatnie miejsce tylko z jedną wygraną a do tego w ostatniej kolejce został rozbity na własnym boisku przez Sandecję 1:4. Do składu gospodarzy powrócił po kontuzji ich kapitan Piotr Kosiorowski. Trener Bogusław Baniak po porażce z drużyną z Nowego Sącza kompletnie przemeblował wyjściową jedenastkę swojej drużyny. Szkoleniowiec obserwował mecz z trubun, bo został ukarany za swoje zachowanie w poprzednim meczu.

Początek spotkania to głównie walka w środku pola. Boisko w Ząbkach tym razem wyglądało dużo lepiej niż przed tygodniem w meczu z Wartą, ale do ideału było jeszcze daleko. Mimo optycznej przewagi w pierwszym kwadransie gry podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Dawida Dłoniaka. Goście byli groźni głównie po stałych fragmentach gry wykonywanych przez Wojciecha Białka. W 29 minucie Białek wykonywał rzut wolny z prawej strony boiska. Rafał Misztal spodziewał się dośrodkowania, a futbolówka nieoczekiwanie wpadła za kołnierz bramkarza Dolcanu. Gdy wydawało się, że po bramce Dolcan zaatakuje jeszcze mocniej to gracze z Lublina stwarzali co raz to groźniejsze sytuacje i byli blisko podwyższenia wyniku. Jednak tym razem bramkarz Dolcanu bronił bez zarzutu.

Po przerwie w miejsce Andrzeja Stretowicza pojawił się Benjamin Imeh. Niestety po raz kolejny Nigeryjczyk zawiódł. Jak powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Baniak, że Imeh jest typem leniwego zawodnika i potrzebuje metodę bata. Jak narazie trener Mroczkowski nie potrafi dotrzeć do czarnoskórego piłkarza. W drugiej połowie gracze Dolcanu dalej mieli problem ze stworzeniem sobie klarownych sytuacji do wyrównania. Najbliżej szczęścia był Sebastian Ziajka, który dwukrotnie próbował pokonać Dłoniaka strzałami za pola karnego. Za pierwszym razem strzał pomocnika gospodarzy wybronił bramkarz Motoru, a drugie uderzenie było minimalnie niecelne. Pod koniec spotkania zespół z Lublina mógł podwyższyć wynik, ale Białek nie potrafił wykorzystać dogodnej sytuacji.

Dolcan przegrał drugi mecz z rzędu na własnym boisku. Szanse na awans do Ekstraklasy co raz bardziej oddalają się od zespołu trenera Mroczkowskiego. Motor wygrał po raz drugi w tym sezonie i dalej się liczy w walce o utrzymanie w I lidze. 

Dolcan Ząbki : Motor Lublin 0:1  (Białek 29')

Dolcan: Misztal – Korkuć, Stawicki, Hirsz, Pawłowicz, Hinc, Ziajka, Kostrubała, Kosiorowski (63 Robaszek), Stretowicz (46 Imeh), Stańczyk (57 Pieczara).

Motor: Dłoniak – Wojdyga, Maciejewski, Ptaszyński, Kalinowski, Syroka, Król (76 Lenart), Hempel (51 Adamiec), Białek, Popławski, Fundakowski (88 Sadowski).

Sędzia: Grzegorz Stęchły (Jarosław).

Żółte kartki: Korkuć, Kostrubała, Hinc (Dolcan) – Wojdyga, Hempel, Dłoniak, Białek, Lenart (Motor).

Widzów: 800.