Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
Tylko remis ze Stalówką
Tylko remis ze Stalówką

Tylko remis ze Stalówką

Dolcan tylko zremisował ze Stalą Stalowa Wola 1:1 (0:1) w 18. kolejce Unibet 1 ligi. Prowadzenie gością dał w 39' minucie  Ihor Mihaleskyj. Tuż przed końcem meczu wyrównał Andrzej Stretowicz, który skutecznie egzekfował rzut karny. W 79' minucie "jedenastki" nie wykorzystał Maciej Tataj.

Na ostatnim spotkaniu w tym roku w Ząbkach pojawiło się około tysiąc kibiców miejscowej drużyny. Goście na mecz z Dolcanem przyjechali w najsilniejszym składzie i podbudowani bezbramkowym remisem z Wartą Poznań w ostatnim meczu ligowym.

Od początku spotkania gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Więcej widzieliśmy walki i ostrych wejść niż składnych akcji. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy mogła być murawa, która była w fatalnym stanie w dniu meczu. Pierwszą groźną akcję stworzyli goście w 20’ minucie. Długie podanie z głębi pola za obrońców dostał Cezary Czpak. Młody pomocnik Stali nie zdołał opanować piłki i sytuację dalekim wyjściem zażegnał Rafał Misztal. Gospodarze w pierwszej połowie nie potrafili sobie poradzić z bardzo dobrze zorganizowaną w defensywie Stalą. Za to piłkarze ze Stalowej Woli stwarzali co raz to groźniejsze sytuacje. Najpierw niebezpiecznie z wolnego strzelał Krzystof Trela, a chwilę później Paweł Wasilewski. W obu przypadkach nasz bramkarz spisał się bez zastrzeżeń. W 30’ minucie Misztal wybił piłkę wprost pod nogi Treli. Doświadczony pomocnik bez namysłu od dał strzał na nasz bramkę. Uderzenie zaskoczyło Misztala, który musiał na raty łapać futbolówkę. W odpowiedzi Dolcan stworzył najgroźniejszą akcję w pierwszej połowie. Piotr Kosiorowski minął dwóch zawodników na prawym skrzydle i dośrodkował w pole karne. Piłkę niefortunnie uderzył Piotr Szymiczek i był bliski przelobowaniu swojego bramkarza. W 39’ minucie Stal zdobyła bramkę. Podopieczni trenera Janusza Białka z łatwością, kilkoma podaniami przenieśli grę z prawej na lewą stronę. Piotr Gilar idealnie dośrodkował w pole karne do Ihora Mihalewskiego, a Ukrainiec pokonał naszego bramkarz strzałem głową. Jeszcze przed przerwą goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale strzał Gilara nogą zatrzymał Misztal.

W przerwie trener Marcin Sasal dokonał zmiany. W miejsce poobijanego Marcina Stańczyka wprowadził drugiego napastnika Andrzeja Stretowicza. Już chwilę po wznowieniu gry rezerwowy Dolcanu mógł wyrównać. Jednak jego strzał po dośrodkowaniu Marcina Korkucia był za słaby. Chwilę później pierwszy raz w tym meczu Tomasza Wietechę próbował pokonać Maciej Tataj, ale strzał najlepszego strzelca Unibet 1 ligi został zablokowany. W 53’ minucie goście przeprowadzili składną kontrę. Po dośrodkowaniu Krystiana Lebiody błąd popełnił Misztal. Na szczęście naszego golkipera piłkę z linii bramkowej wybił Mariusz Unierzyński. Dwadzieścia pięć minut przed końcem trener Sasal wprowadził na boisko trzeciego napastnika. Benjamin Imeh zmienił Sebastaina Ziajkę. Z biegiem czasu zawodnicy Stali co raz bardziej nie nadążali za piłkarzami Dolcanu, co skutkowało faulami i kartkami dla przyjezdnych. Jednak gospodarze nie potrrafili stworzyć zagrożenia po stałych fragmentach gry. W 79’ minucie w pole karne dośrodkował Grzegorz Lech. Kiedy do strzału składał się Tataj, piłkę ręką zagrał Gilar i sędzia podyktował rzut karny. Strzał naszego najlepszego strzelca naszego zespołu z jedenastu metrów obronił Wietecha. Pięć minut przed końcem meczu za zagranie piłki ręką żółtą kartkę otrzymał Lebioda. Była to już druga kartka obrońcy Stalówki w tym meczu i goście musieli mecz kończyć w dziesiątkę. Kiedy wydawało się, że Dolcan niespodziewanie przegra ze Stalą akcję rozpaczy zrobił Kosiorowski. Kapitan naszego zespołu minął trzech zawodników i kiedy wydawało się, że z jego rajdu nic nie będzie został sfaulowany przez Czpaka. Sędzia Tomasz Cwalina po raz drugi wskazał na „wapno”. Tym razem do piłki podszedł Stretowicz i pewnie pokonał bramkarza gości. W doliczonym czasie gry ten sam zawodnik mógł strzelić zwycięską bramkę, ale jego strzał z szesnastu metrów minął bramkę Stali.

Dolcan stracił dziś dwa punkty, ale mimo to dalej zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Piłkarze Stali po raz kolejny pokazali, że nie zasługują na ostatnią pozycję w Unibet 1 lidze. Po urwaniu punktów Warcie, tym razem nie dali się pokonać Ząbkowaniom. Przed podopiecznymi trenera Sasala jeszcze jeden mecz. A już w środę Dolcan rozegra swój ostatni mecz w tym sezonie. W Łodzi podopieczni trenera Sasala zagrają z ŁKSem.

Dolcan Ząbki - Stal Stalowa Wola 1:1 (0:1)
Andrzej Stretowicz (k.) 90' - Ihor Mihalewskij 39'

Dolcan Ząbki: Misztal - Stawicki, Dadacz, Korkuć, Unierzyski, Stańczyk (46' Stretowicz), Kosiorowski, Lech, Hinc, Ziajka (66' Imeh), Tataj.

Stal Stalowa Wola: Wietecha - Szymiczek, Lebioda, Uwakwe, Wasilewski, Gilar (82' Mikhalczuk), Trela, Maciorowski, Czpak, Mihalewskij (75' Drozd), Piszczek.

Żółte kartki: Wasilewski, Trela, Lebioda, Gilar (Stal).

Czerwona kartka: Lebioda (Stal) (za 2 żółte, 86').

Sędzia: Tomasz Cwalina (Gdańsk).

W 79. minucie Maciej Tataj (Dolcan) nie wykorzystał rzutu karnego (Wietecha obronił).